Książulo Kraków odwiedził w kilku kulinarnych odsłonach: od domowych obiadów i kebabów po smash burgery oraz fine dining. Poniżej znajdziesz lokale w kolejności od najwyższej do najniższej oceny, wraz z daniami i opiniami z recenzji.
Na szczycie zestawienia znalazły się Mac i Bar w przychodni. Dalej oceny są bardziej wyrównane, więc przy podobnych notach o miejscu w rankingu decyduje kolejność lokali w zestawieniu.
Najwyższą ocenę zdobył Mac, czyli smash burgery. Książulo zachwycał się Lumber Jack Spicy: podwójny smash, ser, bekon, jalapeno i prażona cebulka tworzą bardzo sycące połączenie. Jednocześnie zwracał uwagę na cenę 50 zł i ciężkość porcji.
Double Cheeseburger Smash kosztował 35 zł i miał podwójne mięso oraz poczwórny cheddar. Według Książula mięso było ładnie zesmaszowane, a klasyczne sosy i pikle dobrze dopełniały burgera. Jego werdykt: „To jest najlepszy burger drwala, jakiego jadłem. Niepodważalnie najlepszy drwal, jakie jadłem.”
Domowe jedzenie, duże porcje i niskie ceny przyniosły Barowi w przychodni wysoką ocenę. Schabowy za 28 zł był ogromny, z chrupiącą panierką i grubym mięsem. Karkówka z ziemniakami i surówkami kosztowała 22 zł, a Książulo opisał ją jako delikatną i rozpływającą się w ustach.
Wśród polecanych dań znalazły się też pierogi z serem za 18 zł i klopsy za 22 zł. Rosół miał jedynie nieco za mało soli, a skórka kurczaka nie przypadła recenzentowi do gustu. Podsumował: „Było pysznie, było tanio, było dużo, było muala.”
W recenzji z 2023 roku połowa klasycznej zapiekanki z keczupem kosztowała 6 zł. Książulo chwalił dużą ilość sera, intensywny smak pieczarek i wilgotne pieczywo, które nie wysuszało całości. Keczup również zdobył uznanie.
„Na razie najlepsza, piecyk wychodzi na prowadzenie w tej chwili” — tak brzmiał werdykt. To krótka, ale zdecydowana rekomendacja dla klasycznej zapiekanki.
Filti wypadło szczególnie dobrze w kategorii burgerów. Podwójny Classic Smash za 37 zł miał klasyczne dodatki, chrupiącą krawędź mięsa i smak przywodzący Książulowi na myśl McDonald’s, tylko w większej i lepszej odsłonie.
Podwójny Drwal za 49 zł był duży, z miękką bułką i sporą ilością bekonu; recenzentowi przeszkadzał jednak zbity ser i kwaśniejsze dodatki. Faworytem okazał się Classic Smash: „dzisiaj mój faworyt jeśli chodzi o zwykłe”.
Kebab z wołowiną i kurczakiem kosztował 33 zł. Książulo chwalił przypieczone, chrupiące mięso, które uznał za najlepsze spośród kebabów próbowanych w tej recenzji. Porcja była duża, ale całość wyszła nieco sucho przez zbyt małą ilość sosu.
To właśnie sos był głównym zastrzeżeniem do lokalu, który recenzent określił jako najlepszy kebab tego dnia.
Podwójny Smash Burger za 35 zł łączył 200 g wołowiny, brioszkę, cheddar i specjalny sos. Książulo docenił soczyste mięso z chrupiącymi brzegami, maślaną bułkę i cenę. Frytki za 10 zł były trochę za słone.
Werdykt był mocny: „To jest najlepszy smacz jaki zjedliśmy przed kamerą.”
Pełne menu degustacyjne kosztowało 960 zł. Wśród udanych dań Książulo wymieniał chleb z masłem, turbot, bulion z perliczki i polędwicę z jelenia. Szczególne wrażenie zrobiły też desery „U Babci”.
Nie wszystkie dania trafiły w gust recenzenta: makrela, seriola i dwa pierwsze desery rozczarowały, a cena była bardzo wysoka. Podsumowanie: „Było pysznie. Było naprawdę pysznie.”
Kebab w lawaszu kosztował 34 zł, ważył 420 g i zawierał wołowo-baranie mięso oraz frytki. Książulo chwalił kruche mięso i lawasz robiony na miejscu. Tombik za tę samą cenę miał domową bułkę, którą uznał za bardziej męczącą niż lawasz.
Recenzent otwarcie przyznał, że lubi frytki w kebabie: „Dla mnie to wygrywa. Kocham frytkę w kebab.”
W Kantynie Książulo spróbował między innymi żurku i grochówki, po 20 zł. Obie zupy były treściwe i wyraziste, a żurek opisał jako „polski ramen”. Placki ziemniaczane z gulaszem kosztowały 24 zł; recenzentowi smakowały, choć były mocno rozdrobnione.
Najmniej przypadła mu do gustu Zupa smoka, której smak uznał za chaotyczny. W werdykcie podkreślił także atmosferę rozmowy z właścicielem.
Kebab Petarda z kurczakiem kosztował 15 zł. Recenzent chwalił soczyste, lekko orientalnie przyprawione mięso, domowe sosy i dużą ilość składników. Cena była ważną częścią pozytywnej oceny.
Książulo podsumował go krótko: „za 15 zł uważam że to jest naprawdę uczciwy kebab”.
Cała klasyczna zapiekanka z keczupem kosztowała 11 zł. Książulo chwalił dużą ilość sera, miękką bułkę i wygląd, ale wskazywał też na mdłe pieczarki oraz blady, słaby keczup.
W jego ocenie pieczywo nie zostawiało suchych krawędzi, jednak dodatki osłabiały całość. Zapiekanka wypadła więc niżej niż propozycja z Piecyka.
Kebab z frytkami w środku kosztował 34 zł. Książulo chwalił kruche, smaczne mięso, domowy lawasz i bardzo ostry sos. Frytka w środku była dodatkowym atutem dla recenzenta.
Werdykt sugerował, że lokal może wypaść lepiej od kebaba Friza. Głównym minusem pozostała wysoka cena.
Najwyższe noty w zestawieniu zdobyły Mac oraz Bar w przychodni, a wśród zapiekanek Książulo wskazał Piecyk. Przy ocenie lokalu warto zwrócić uwagę także na konkretne danie: w recenzjach powtarzają się pochwały mięsa, dużych porcji i domowego charakteru, ale też uwagi o cenie, sosach czy dodatkach.
Mac otrzymał 9,8/10.
W Barze w przychodni. Porcja pierogów z serem kosztowała 18 zł.