Książulo Zakopane odwiedzał w różnych kulinarnych odsłonach: od barów mlecznych i szkolnej stołówki po kebaby oraz restauracje. Poniżej porządkujemy lokale według ocen, od najwyższej do najniższej, i przypominamy dania oraz komentarze, które najlepiej oddają werdykty youtubera.
Oceny są blisko siebie w czołówce, ale dalej różnice robią się wyraźne. Na górze zestawienia króluje domowa kuchnia w przystępnej cenie; najniżej znalazły się lokale, w których słabe dania albo wysokie rachunki mocno obniżyły wrażenia.
To najwyżej oceniony lokal w zestawieniu. Schabowy z ziemniakami i surówkami kosztował 26 zł, a pomidorowa 12 zł. Książulo chwalił świeże ziemniaki i soczysty kotlet. Zwrócił tylko uwagę, że panierka trochę odchodziła od mięsa, a w zupie znalazł się drobny makaron nitki.
Werdykt był jednoznaczny: „zdecydowanie miejsce można polecić”. Za cały posiłek zapłacono 38 zł. Pomidorowa również przypadła recenzentowi do gustu, choć porównał ją z zupą z Zakopiańskiego Baru.
Prymus zdobył uznanie za domowe jedzenie i niskie ceny. Dwudaniowy obiad kosztował 27 zł, a szczególnie dobrze wypadły kotlet mielony z buraczkami, pomidorowa, koperkowa i sernik. O mielonym Książulo powiedział: „Pyszny jest ten mielony”, a pomidorową określił jako „identycznie jak u mojej babci”.
Nie każde danie trzymało poziom: placki ziemniaczane były zimne, a podana do nich „śmietana” miała dziwny smak i konsystencję. Mimo tego werdykt był mocny: „dobre polskie domowe jedzenie nie naruszające portfela”.
Za schabowego z dodatkami i pomidorową Książulo zapłacił łącznie 38 zł. Zupa zrobiła szczególnie dobre wrażenie: według recenzenta była „identyczna” jak w Regionalnym Barze Mlecznym i równie dobra.
Schabowy także był polecany, choć zabrakło soli w kotlecie i ziemniakach. Podsumowanie? Miejsce „jak najbardziej warte swojej ceny i godne polecenia”.
Najmocniejszym punktem był schabowy za 39,9 zł: z chrupiącą panierką, kruchym mięsem i bardzo dobrymi tłuczonymi ziemniakami. Pomidorowa za 11,5 zł była kwaśna i poprawna, ale Książulo jadł lepsze.
Cały posiłek kosztował 51 zł. Recenzent uznał, że lokal „okazał się naprawdę być smacznym miejscem”, choć cena była wysoka jak na bar mleczny.
Kebab mieszany z kurczakiem i wołowiną kosztował 40 zł. Mięsa było dużo, było soczyste i podano je z warzywami oraz bardzo pikantnym sosem. Zastrzeżenia dotyczyły cienkiego, „sklepowego” lawasza i ceny.
Książulo przyznał: „Jest to najlepszy kebab dzisiaj”, ale dodał, że w Zakopanem nadal nie trafił na „super kebaba”. Za stosunek ceny do jakości ocena wyniosła 5,0/10.
Wśród plusów znalazły się żurek z wyczuwalną wędzonką i kotlet mielony o dobrej konsystencji. Mielony był jednak bardzo słony, a pomidorowa z ryżem — zimna lub letnia. Słabo wypadły też bufetowe dodatki i desery.
Rachunek za posiłek wyniósł 172 zł. Książulo podsumował, że „na dole na pewno można zjeść taniej i lepiej”.
Kebab w picie kosztował 35 zł. Recenzent docenił soczystą kurę, świeże warzywa i delikatny sos, ale dostał danie zimne, z dużą ilością pity i małą ilością mięsa.
Książulo ujął rozczarowanie krótko: „Ale bida”. Dodał, że kebab nie był zły smakowo, ale za tę cenę wypadał słabo.
W Kebab Pizza Pod Gubałówką mniejszy kebab w picie kosztował 27 zł. Pita była udana, a mięso miało smak, ale było wcześniej odgrzewane. W daniu znalazło się też bardzo dużo kapusty, a sos był bez smaku. Książulo ocenił: „dużo kapusty, nie poleciłbym”.
W Dan kebab najmniejsza tortilla kosztowała 24 zł. Na plus wypadły jaśniejsze mięso, lepsze warzywa i sosy, które miały smak. Minusem była słaba jakość mięsa i mało farszu.
Najlepiej wypadła kiełbasa z grilla za 25 zł — była „do zjedzenia” i okazała się najlepszą rzeczą z zamówienia. Słabo ocenione zupy, tłusty szaszłyk oraz twardy oscypek z posmakiem sadzy złożyły się na niską notę.
Książulo skrytykował też niemiłą obsługę i dania reklamowane na zewnątrz, których nie było w lokalu. Werdykt brzmiał: „3,8 na 10”.
Największym rozczarowaniem była kolacja i room service. Książulo powiedział: „Najbardziej zawiodłem się na tej kuchni, na tym room serwisie, na kolacji”. Pochwalił za to deski wędlin i serów, słodki poczęstunek oraz śniadania.
Wśród smacznych pozycji znalazły się sernik, pancakes i śniadanie angielskie. Do lepszych dań zaliczyły się też dziecięce polędwiczki z frytkami.
Najniżej ocenione miejsce, z rachunkiem za posiłek wynoszącym 855 zł. Książulo skrytykował wysokie ceny i wiele dań śniadaniowych. Jajecznica była sucha, szakszuka niedoprawiona, a tosty francuskie należały do najsłabszych, jakie jadł.
Najlepsza okazała się szarlotka za 50 zł. Smakowało też brownie, choć porcja była bardzo mała. Werdykt Książula: „Abstrakcyjne pieniądze za przeciętne jedzenie”.
W czołówce Książula w Zakopanem znalazły się lokale z domową kuchnią: Regionalny Bar Mleczny, Prymus i Tatrzański Bar Mleczny. Niżej zestawienie przynoszą kebaby oraz restauracje, w których ceny, jakość albo wykonanie części dań rozczarowały recenzenta.
Regionalny Bar Mleczny zdobył 9,5/10. Książulo chwalił między innymi świeże ziemniaki i soczysty schabowy.
Wysoko ocenił Stołówkę szkolną Prymus, która zdobyła 8,5/10, oraz Tatrzański Bar Mleczny z oceną 8,0/10.
Księstwo Góralskie otrzymało 3,0/10. Książulo skrytykował ceny i większość spróbowanych dań.