Gdzie zjeść w Krakowie, gdy masz ochotę na domowy obiad, burgera albo deser? Zebraliśmy miejsca, które w swoich recenzjach odwiedzili youtuberzy kulinarni. Są tu propozycje na szybki, niedrogi posiłek, konkretny burgerowy wypad i kolację z degustacyjnym menu.
Oceny i komentarze pokazują różne style jedzenia oraz budżety. Książulo chwali między innymi ogromne porcje w Barze w przychodni i smash burgery, a Maciej je zachwyca się sernikiem baskijskim i kuchnią Fransa. Przy każdej propozycji znajdziesz dania, ceny i najważniejsze uwagi z recenzji.
Według Książula to miejsce łączy duże porcje, domowy smak i niskie ceny. Schabowy kosztuje 28 zł, a karkówka pieczona z ziemniakami i surówkami — 22 zł. Recenzent szczególnie chwalił delikatne mięso karkówki. Polecał też pierogi z serem za 18 zł, które uznał za najlepsze, jakie jadł.
Na mniejszy wydatek można wybrać grochówkę albo barszcz ukraiński po 9 zł. Wśród uwag Książula pojawił się rosół, który był dla niego trochę za mało słony, oraz suchsza pieczeń. Mimo tych drobiazgów jego werdykt był entuzjastyczny: „Było pysznie, było tanio, było dużo, było muala”.
Książulo ocenił Piecyk na 9,5/10. Połówka klasycznej zapiekanki z keczupem kosztowała 6 zł. W recenzji wyróżnił dużą ilość sera, intensywny smak pieczarek i wilgotne pieczywo, które nie wysuszało całości. Keczup również zebrał pochwałę.
To propozycja, gdy masz ochotę na prostą przekąskę i nie chcesz wydawać wiele. Książulo podsumował ją krótko: „Na razie najlepsza, piecyk wychodzi na prowadzenie w tej chwili”.
W Oklahoma Burger Książulo polecał podwójnego smash burgera za 35 zł. Docenił maślaną, mleczną bułkę, soczystą wołowinę z chrupiącymi brzegami i porcję 200 g mięsa. Do tego frytki za 10 zł. Ocena lokalu wyniosła 8,8/10, a recenzent uznał burgera za najlepszy smash, jaki jadł przed kamerą.
Mac ma ocenę 9,8/10. Double Cheeseburger Smash kosztował 35 zł i miał podwójne mięso, poczwórny cheddar, pikle, cebulkę, musztardę oraz keczup. Książulo chwalił porcję i zesmaszowane mięso, choć bułkę uznał za zbyt puszystą. Sezonowy Lumber Jack Spicy za 50 zł był według niego bardzo sycący i tłusty. Jego mocny werdykt o burgerze drwala brzmiał: „To jest najlepszy burger drwala, jakiego jadłem”.
Jeśli w burgerze lubisz połączenie mięsa, sera, pikli i klasycznych sosów, Książulo wskazywał Classic Smash za 37 zł jako swojego faworyta wśród zwykłych burgerów. Chwalił chrupiącą krawędź mięsa i bułkę, a smak przyrównał do większej i lepszej wersji cheeseburgera z McDonald’s.
Podwójny Drwal kosztował 49 zł. Miał dużo bekonu i miękką, tostowaną bułkę, ale recenzentowi przeszkadzał zbity ser oraz lekko kwaśny smak sosu i ogórków. Ocena Filti to 9,3/10.
Książulo ocenił Kebab Pod 13 na 9,0/10. Kebab z wołowiną i kurczakiem kosztował 33 zł. Za największy plus uznał mięso: dobrze przypieczone, chrupiące i najlepsze spośród próbowanych w recenzji. Porcja była duża, choć całość wyszła trochę sucha z powodu niewielkiej ilości sosu.
W Polenęs Kebab uwagę zwraca lawasz robiony na miejscu. Książulo polecał kebab z wołowo-baranim mięsem i frytkami za 34 zł; porcja ważyła 420 g. Recenzent chwalił kruche mięso i sam lawasz. Tombik za 34 zł również zawierał mięso robione na miejscu, ale bułka wydała mu się męcząca.
Maciej je ocenił Fransę na 9,0/10 i chwalił pomysłowe połączenia smaków. Szaszłyk z karkówki kosztował 58 zł, a kopytka z mostkiem wołowym — 46 zł. Wśród szczególnie udanych dań wymienił miękkie kopytka, intensywny serowy sos i delikatne mięso. Na deser można było zamówić Ptasie Mleczko za 29 zł.
Werdykt Macieja je był jednoznaczny: „Jedzenie jest przepyszne i żałuję, że przyszedłem tutaj sam”. Jako minus wskazał płatną wodę filtrowaną, kosztującą 10 zł za litr.
Bask to propozycja dla miłośników słodkości. Maciej je ocenił lokal na 9,5/10, a porcję sernika baskijskiego na 22 zł opisał jako kremową i aksamitną, z przypieczoną górą. Espresso kosztowało 5 zł; recenzent chwalił jego orzechowe nuty i to, jak pasowało do ciasta.
Sernik często się wyprzedaje, więc właśnie ten deser stał się głównym bohaterem recenzji. Maciej je podsumował: „Ten jest idealny”.
Na najwyższy budżet w tym zestawieniu jest Bottiglieria 1881. Książulo zapłacił 2880 zł za posiłek, a pełne menu degustacyjne kosztowało 960 zł. Wśród dań, które szczególnie chwalił, znalazły się bulion z perliczki z „makaronem” z kalmara, turbot i polędwica z jelenia. Zachwycił go także zestaw minideserów „U Babci”.
Nie wszystkie dania i desery mu smakowały, a cena nie przełożyła się według niego na wyraźny skok jakościowy względem restauracji z jedną gwiazdką. Mimo to całą kolację określił jako pyszną.
Gdzie zjeść w Krakowie? Na niedrogi posiłek wyróżniają się Bar w przychodni i zapiekanki z Piecyka. Na burgery warto rozważyć Oklahomę, Mac lub Filti, a po kebab — Kebab Pod 13 albo Polenęs Kebab. Fransa, Bask i Bottiglieria 1881 uzupełniają zestaw o dania z twistem, deser i kolację degustacyjną. Wybór zależy od apetytu i tego, ile chcesz przeznaczyć na posiłek.
Książulo polecał Bar w przychodni za duże porcje i niskie ceny. Schabowy kosztował 28 zł, a zupy: grochówka i barszcz ukraiński — po 9 zł.
W recenzjach Książula wyróżniły się Oklahoma Burger, Mac i Filti. Podwójny smash kosztował 35 zł zarówno w Oklahoma Burger, jak i w Macu.
Maciej je polecał sernik baskijski w Bask. Porcja kosztowała 22 zł, a espresso 5 zł.