Książulo Gdańsk to przegląd bardzo różnych smaków: od barów mlecznych i pierogów po kebaby, pizzę i rozbudowany obiad. Poniżej lokale są ułożone od najwyższej do najniższej oceny, a przy każdym znajdziesz najważniejsze dania i wnioski z recenzji.
W zestawieniu są ex aequo dwa miejsca z oceną 8,5/10, a najniżej znalazły się lokale ocenione na 3,0/10 i 3,5/10. Cytaty zachowują brzmienie werdyktów Książula.
Lider zestawienia stawia na mięso i grillowane warzywa. Książulo pochwalił soczystą wołowinę w płatach, kurczaka oraz chrupiącą bułkę. Najlepiej wypadł Kebab Gemuse w bułce z mieszanym mięsem za 32 zł; lawasz standard kosztował 27 zł, ale placek był według niego zbyt gruby i „chlebowy”.
Posiłek kosztował 59 zł. Werdykt: „Zdecydowanie dzisiaj najlepszy.” Minusem pozostała wysoka cena, za to kompozycja smaków i jakość mięsa dały temu kebabowi mocną pozycję.
Wśród trzech odwiedzonych barów mlecznych Jaros wypadł najlepiej. Na plus poszły zupa ogórkowa, schabowy, naleśniki z serem oraz atmosfera i obsługa. Ogórkowa za 8 zł była gęsta i kwaśna, a naleśniki za 13 zł wyróżniały się świeżością i serowym farszem. Kotlet schabowy kosztował 12 zł.
Cały posiłek wyniósł 42 zł. Książulo podsumował wybór słowami: „poszedłbym do Jarosa”. Zastrzeżenie miał do kapusty, którą uznał za zbyt słodką.
To propozycja dla osób z dużym apetytem. Pita Drwala za 35 zł była ogromna i bogata: zawierała panierowany ser, sos serowy i bekon. Standardowa pita kosztowała 30 zł. Książulo chwalił wielkość porcji i smak, a całość określił jako „bardzo dobry Fast foodowy kebab”.
Wizyta kosztowała łącznie 65 zł. W zwykłej picie przeszkadzał mu słodki ogórek z sałatki szwedzkiej i za mało pikantny sos. W efekcie kebab wypadał słodko, choć wersja Drwala robiła wrażenie.
W Mandu największe uznanie zdobyły pierogi na słodko: jagodowe za 42 zł i truskawkowe za 38 zł. Książulo ocenił je jako perfekcyjne; w werdykcie podkreślił: „pierogi z truskawką i pierogi z jagodą stałbym w tej kolejce”. Dobrze wypadły też gotowane pierogi z mięsem za 42 zł oraz pierogi z szyjkami rakowymi za 43 zł.
Nie wszystkie pomysły trafiły w jego gust. Wegańskie pierogi z ciecierzycą mu nie podeszły, a koreańskie Mandu były zbyt kwaśne. Smażone i pieczone pozycje szybko stawały się ciężkie; dodatkowym minusem były długie kolejki.
Rollo średni z mieszanym mięsem i sosem kosztował 17 zł. Książulo docenił niską cenę, dobre sosy, chrupiący placek i cienko skrojone mięso. Zastrzeżenie dotyczyło jakości mięsa określonego jako „kula mocy”.
Werdykt brzmi: „niezły kulom cowy kebab. Rozumiem że tu są klienci bo to jest tanie jako całość jest to smaczne.” To prosty wybór, w którym przystępna cena idzie w parze ze smacznymi sosami.
Kurczak w rollo za 29 zł był soczysty, a tortilla chrupiąca z zewnątrz i miękka w środku. Książulo chwalił też ostre sosy i dużą ilość mięsa. Mniej przekonała go wołowina: miała dziwny posmak i wyczuwalne chrząstki lub odpady. Karkówka również nie wybrzmiała tak, jak oczekiwał.
Wszystkie trzy kebaby kosztowały po 29 zł, a posiłek łącznie 87 zł. W werdykcie znalazło się krótkie: „dobry, dobry, dobry kebab”, ale dodatki takie jak kukurydza i oliwki nie przypadły mu do gustu.
Naleśniki z serem za 6,8 zł były najmocniejszą pozycją: Książulo pochwalił słodki farsz i dobrą kompozycję. Dobrze ocenił też ziemniaki za 4,45 zł oraz przyprawiony schabowy za 10,99 zł. Cały obiad kosztował 34 zł.
Największy zawód przyniosła pomidorowa za 7,9 zł — wodnista, gorzka i bez wyraźnego smaku pomidorów. W podsumowaniu Książulo uznał, że „naleśniczka warto wpaść”, a za niewielkie pieniądze można tu coś wybrać.
Schabowy za 12 zł, podany po wymianie wcześniejszego rumsztyku, oraz podsmażone naleśniki za 8,8 zł należały do plusów. Słabiej wypadła ogórkowa za 9,5 zł: była tłusta, miała mało kwasku i niewiele smaku. Książulo zwrócił też uwagę na małą porcję marchewki z groszkiem.
Za posiłek zapłacił 30 zł. Najmocniejszy zarzut skierował pod adresem zupy, którą ocenił jako do zjedzenia, ale bez zachwytu.
Detroit Pizza Sweet Home Alabama kosztowała 46 zł, a cały posiłek 53 zł. Książulo dostrzegł dobrej jakości salami i ser oraz chrupiący ser na brzegach, lecz wykonanie rozczarowało: ciasto było twarde, miejscami pizza spalona, a sos nadawał jej zbyt słodki i mdły smak.
Werdykt był jednoznaczny: „Gorsza niż Kat pizza. Bez dwóch zdań.” Atrakcyjny wygląd nie wystarczył, by zrównoważyć problemy z ciastem i przypieczeniem.
Rollo w jedynym dostępnym rozmiarze kosztowało 26 zł. Grubo skrojone mięso, kwaśny i niesmaczny łagodny sos oraz sucha całość obniżyły ocenę. Jedynym wyraźnym plusem był sos pikantny, który faktycznie był ostry.
Książulo stwierdził, że „dla mnie Wybór jest prosty poszedłbym do mima (...) za dużo zdecydowanie Over Price”.
Wśród dań wyróżniły się domowy rosół za 23 zł i pizza Capricciosa za 32 zł. Książulo chwalił makaron w rosole, a pizzę uznał za smaczną mimo przypalonego kawałka. Schabowy Gigant za 120 zł miał miękkie mięso, lecz bardzo grubą, twardą panierkę. Nioki truflowe za 53 zł okazały się mdłe i tłuste, a trufla przypominała mu „korę z drzewa”.
Poza tym Cordon Bleu za 46 zł był bardzo suchy, a rogal z makiem nie uratował deseru. Werdykt podsumował skromne mocne strony obiadu: „Highlightami dzisiejszego obiadu no był rosół i pizza.”
Rollo za 29 zł był najniżej ocenioną pozycją w zestawieniu. Książulo zauważył dużą ilość warzyw i dostępność bardzo ostrych sosów, ale mięso miało nieprzyjemny posmak „stęchlizny”, a całość była sucha. Za minus uznał też wysoką cenę.
Podsumował wizytę krótko: „tych bym nie powtórzył są drogie i nie wybijają się niczym”.
W rankingu Książula w Gdańsku najwyżej znalazły się YOLO kebab i Bar Jaros, a najniżej Kult by Queen kebab. Wśród dań szczególnie wyróżniają się słodkie pierogi z Mandu, naleśniki z Barów Jaros i Akademickiego oraz duża pita Drwala.
YOLO kebab i Bar Jaros, oba z oceną 8,5/10.
Pierogi z jagodami i truskawkami. W werdykcie Książulo powiedział, że stałby w kolejce po obie wersje.
Kult by Queen kebab z oceną 3,0/10.