Książulo Katowice — sprawdzamy, gdzie youtuber jadł w mieście i jak ocenił odwiedzone lokale. Ranking obejmuje zarówno śląskie klasyki, jak i pizzę, bary mleczne oraz kebaby: od najwyższej oceny po najsłabszą.
Najwyżej znalazła się Kato Pizza, a tuż za nią dwa lokale z kuchnią śląską. Na drugim końcu zestawienia są dwie recenzje Sycyliany, z ocenami 1,0/10 i 0,0/10. Poniżej znajdziesz dania, które zapadły Książulowi w pamięć, i jego krótkie werdykty.
Najwyżej oceniony lokal w zestawieniu serwuje pizzę Detroit-style. Książulo podsumował ją słowami: „Przepyszna jest ta pizza. Trzeba to lubić. Trzeba lubić grubą pizzę, ale ona nie zapycha. To ciasto jest bardzo lekkie”. Chwalił puszyste ciasto, karmelizowany ser i chrupiące brzegi.
Wśród zamówionych placków najlepiej wypada Pepperoni — wyróżniały się w nim dobre salami i mozzarella. Serowa Rozkosz również smakowała, choć gorgonzola i oregano mocno dominowały. Przy Dibufali uwagę zwracało bardzo słone salami, a sam wariant, zdaniem Książula, nie pasował do stylu Detroit. Na plus były też sosy, w tym czosnkowy i miód chili.
To adres dla miłośników śląskich klasyków. Żur był dymny i zawiesisty, a rolada rozpływała się w ustach. Książulo stwierdził, że „na żur na roladę wróciłbym tu od razu przy pierwszej możliwości”. Pochwalił także delikatne kluski śląskie, z możliwością nielimitowanej dokładki do rolady, oraz esencjonalny rosół.
Nie każde danie zachwyciło: burger miał bardzo suche mięso, a schabowy stek był dla Książula zbyt tłusty. Modra kapusta okazała się zbyt winna i ostra. Mimo tych zastrzeżeń to jedna z najmocniejszych wizyt w katowickim rankingu.
Żurownia otrzymała taką samą ocenę jak Śląska Prohibicja, choć opis recenzji skupia się na jednym daniu. Kulebele, czyli kluski śląskie nadziewane szarpaną wołowiną, boczkiem, ogórkiem kiszonym i cebulą, podano z modrą kapustą zasmażaną oraz sosem pieczeniowym.
Wśród plusów Książulo wymienił delikatne mięso, miękkie, kleiste kluski i bardzo smaczny sos pieczeniowy.
Pozytywnie zaskoczyła go pizza Śląska z krupniokiem. Książulo przyznał: „Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła [pizza]. A jeśli wszystkie pizze są na takim poziomie tutaj jak ta to śmiało można tutaj przyjść na placka po prostu.” Chwalił też duży schabowy i kremową pomidorówkę.
Żurek był jednak za kwaśny, a pieczarki w kapuście do schabowego nie przypadły mu do gustu. Zwrócił też uwagę, że pizza Śląska była dostępna tylko w dużym rozmiarze.
Książulo spróbował małej Hamry, czyli kebaba libańskiego w grillowanej picie. Wyróżnił pitę, pastę czosnkową toum i orientalny smak, a werdykt był prosty: „Bardzo smaczny kebab. Naprawdę, naprawdę można polecić.”
Wśród zastrzeżeń pojawiła się duża ilość pietruszki, która nie każdemu musi odpowiadać, oraz kurczak oceniony gorzej niż u Pameli.
Bar mleczny dostał pochwały za niskie ceny, klasyczny obiad z mielonym i pomidorową. Książulo ocenił wizytę jako „Jak najbardziej do zaakceptowania, jak najbardziej do wrócenia, jak najbardziej do zjedzenia.” Naleśniki z serem były jednak bardzo suche, a kompot wodnisty. W lokalu było też ciasno.
W kebabie Książulo docenił pitę oraz soczystą, smaczną wołowinę o orientalnym posmaku. Minusem była duża ilość warzyw i zieleniny, przez którą mięso ginęło, a rukola wnosiła zbyt mocną gorycz.
Podsumowanie dobrze oddaje umiarkowaną ocenę: „nie ma w tym kebabie nic takiego co odrzuca Ale z drugiej strony nie ma też nic takiego co powodowałoby chęć na powtórkę”.
Najlepiej wypadły pomidorówka oraz chrupiący kotlet schabowy. Książulo chwalił zupę jako najlepszą spośród testowanych tego dnia, a schabowego za smak i niską cenę. Kotlet i ziemniaki wymagały jednak dosolenia; mielone były niedoprawione. Werdykt brzmiał: „Nie wypada to miejsce źle.”
Książulo docenił czysty lokal, mięso ścinane na bieżąco i soczystego, mocno doprawionego kurczaka. Kula była lepsza niż u Alibaby, ale gorsza niż u Pajdy, a sosy nie przekonały go: łagodnemu brakowało czosnku, ostry przypominał ocet lub ketchup. Podsumował: „wcale Amir nie jest najlepszym kebabem”.
Mięso było przyjemnie przypieczone, a porcja spora jak na cenę. Główny problem stanowiła słaba tortilla, którą Książulo określił jako „skarpetkula”. Nie przypadł mu do gustu również sos jogurtowo-koperkowy z ogórkiem; zabrakło też ostrości.
Jego werdykt zostawiał miejsce na poprawę: „Nie najgorzej. Jakby zmienić tą tortillę, to szczerze za 28 zł nie ma, myślę wstydu.”
Wizyta przyniosła ostrą krytykę większości dań, w tym pizzy, burgera, rolady i makaronów. Najlepiej wypadł placek po zbójnicku, ale nawet jego Książulo ocenił najwyżej na 5/10. Do głównych zarzutów należały niska jakość składników i ceny nieadekwatne do jakości.
O burgerze powiedział: „Realnie boję się jeść to, co tu dziś dostaliśmy.” Wśród nielicznych pozytywów wymienił jadalne frytki, grzankę czosnkową i sałatkę ze świeżych warzyw.
Najniższa ocena w zestawieniu dotyczy szarpanego burgera w zestawie. Książulo skrytykował mięso o konsystencji pasztetu i lekko przypaloną bułkę. Werdykt był krótki: „0/10”.
Ranking Książula w Katowicach prowadzi od lekkiej, puszystej pizzy Detroit w Kato Pizza i świetnej kuchni śląskiej po bardzo krytyczne recenzje Sycyliany. Jeśli szukasz najbardziej polecanych smaków z tego zestawienia, na czele są Pepperoni, żur i rolada ze Śląskiej Prohibicji oraz kulebele z Żurowni.
Kato Pizza otrzymała ocenę 9,5/10.
Śląska Prohibicja i Żurownia.
Sycyliana pizzeria z oceną 0,0/10 za szarpanego burgera.