Książulo Koszalin — ten przegląd sześciu kebabów z 2025 roku kończy Bangla Kebab z najwyższą oceną, a na drugim końcu rankingu znajduje się Orient. Po drodze są duże rolo, sos, który dzieli klientów, i pita z pleśnią.
Poniżej lokale ułożone od najwyższej do najniższej noty. Oceny, ceny i krótkie werdykty pokazują, co według Książula zagrało, a co przeszkadzało w każdym kebabie.
Małe rolo z mięsem mieszanym i sosem mieszanym kosztowało 17 zł. Według Książula to był „typowy tani kebab z kulą”, ale smak i cena wyniosły Banglę na pierwsze miejsce. Sos był słodki, lekko czosnkowy i bardzo majonezowy; w rolo znalazły się też sałata i czerwona kapusta.
Na plus Książulo wymienił dobrą cenę, dużą ilość sosu, który nie zasusza, oraz zjadliwy smak. Werdykt brzmiał: „Bangla na razie bangla. (...) Dla mnie bangla idzie dzisiaj po rekord.” Nie obyło się bez zastrzeżeń: kula wyglądała nie najlepiej, była wcześniej skrojona i się nie kręciła, mięso określił jako suche, a pita była szorstka. Mimo tego Bangla wyraźnie prowadzi w zestawieniu.
Rolo „Titan” z mięsem mieszanym kosztowało 30 zł i ważyło 600 g. Książulo docenił dużą porcję, sporą ilość mięsa oraz kurczaka, który był tłusty, miękki i soczysty. Danie miało też całkiem pikantny charakter.
Największą wadą okazała się cena, a kula cielęca przypominała według niego „zwykłą mielonkę”. Kurczak mógłby być bardziej chrupki. Mimo tych uwag Iskender zajął drugie miejsce: „nowe drugie miejsce, bo kebab Bangladeski jest bardzo ciężki do ruszenia dziś w tej pozycji.”
Kebab w picie kosztował 22 zł i ważył 411 g. Książulo zwrócił uwagę na normalne zawinięcie, dużą ilość sosu oraz prosty zestaw z kapustą. Sos — słodki, majonezowy i czosnkowy — należał do najmocniejszych stron tej pozycji.
Smak przywołał mu skojarzenia z „przeciętnym osiedlowym kebabem warszawskim” i wspomnienia z dzieciństwa. Były jednak minusy: w picie znalazło się mało mięsa, a dużo kapusty i pieczywa; kula dawała o sobie znać, zaś ostrego sosu nie było czuć. Książulo określił lokal jako kandydata na drugie albo trzecie miejsce.
Duży kebab w picie kosztował 15,50 zł. Książulo chwalił prostotę i mięso ścięte bardzo cienko. Smak mu odpowiadał, choć w recenzji pojawiło się mocne określenie „Pleśniak był dobry.” Pita była wysuszona, zwietrzała i kruszyła się; zauważył też pleśń na pieczywie.
Wśród minusów wymienił ciemniejsze mięso z kuli oraz tak zwaną „reverse pitę”. Mimo zastrzeżeń w werdykcie Hassan nadal znalazł się wysoko: „(...) dla mnie nadal top 2.” To ocena, która idzie w parze z pochwałą smaku i techniki krojenia mięsa, ale też z poważnym minusem dotyczącym pity.
Kebab w picie kosztował 18 zł i ważył około 450–454 g. Książulo wyróżnił jego rozmiar, cenę i ostrość — wśród testowanych był najostrzejszy. Smak podstawy kojarzył się z Banglą i Hassanem, ale o charakterze tej wersji decydował przede wszystkim sos.
Mocno octowy sos może dzielić: Książulo podsumował, że „Ten najbardziej się wyróżnia tym sosem i albo go pokochasz, albo znienawidzisz.” W składzie pojawiała się marchewka zamiast czerwonej kapusty, a sam sos został oceniony jako bardzo intensywny.
Kebab w tortilli kosztował 33,50 zł. Orient miał mocny punkt: kurczak, najlepszy spośród testowanych według Książula, był oskubany z rożna i miejscami chrupki. Pochwalił też wysoką jakość tortilli, choć sam za tortillami nie przepada.
Ocena spadła przez połączenie kurczaka z kulą, paprykę, której Książulo nie lubi, oraz wysoką cenę. Jego krótki werdykt nie pozostawiał wątpliwości: „Tragedia. (...) Niedobry.” W tym zestawieniu Orient zamyka ranking z najniższą notą.
Ranking Książula w Koszalinie otwiera Bangla Kebab, gdzie najniższa cena w zestawieniu szła w parze z oceną 8,5/10. Iskender i CTG Kebab również zebrały noty powyżej 7/10, choć każdy miał swoje słabsze strony. Kebab Star wyróżnił się octowym sosem, Hassan — mieszanymi wrażeniami wokół pity, a Orient zakończył zestawienie na 3,0/10.
Bangla Kebab otrzymał ocenę 8,5/10. Małe rolo kosztowało 17 zł.
Orient zajął ostatnie miejsce z oceną 3,0/10. Kebab w tortilli kosztował 33,50 zł.