Książulo Białystok — które lokale wypadły najlepiej, a które rozczarowały? W rankingu znalazły się miejsca z burgerami, kebabem, pizzą, sushi i kuchnią polską. Zestawienie prowadzi od najwyższej do najniższej oceny.
Najmocniej wyróżnił się Tomcio Paluch z zapiekanką, która „chyba skradła moje serce szczerze mówiąc”. Na drugim końcu zestawienia są lokale ocenione na 3,5/10. Przy tej samej nocie kolejność jest umowna.
Najwyżej oceniony lokal w zestawieniu serwuje burgery i zapiekanki. Książulo polecał zarówno Klasycznego Burgera z Wołowiną za 56 zł, jak i Gigantyczną Zapiekankę za 22 zł. Burger miał gruby, różowy kotlet i dobrą bułkę, ale to zapiekanka szczególnie zapadła mu w pamięć: dużo nadzienia i sera, delikatna bułka, majonez i keczup.
Nie wszystko trafiło w jego gust. Burger ze strusia za 45 zł miał specyficzny, ziemisty posmak, a frytki były mrożone. Wśród plusów znalazły się miła obsługa i ogródek. Książulo podsumował: „Smaczny Burger zapiekanka mistrzostwo struś Nie mój klimat.”
Lawasz za 36 zł przekonał Książula kraftowym mięsem przygotowywanym na miejscu: kruchym, pieprznym i dobrze doprawionym. Pochwalił też miękki, naleśnikowaty lawasz oraz ostry sos. Smak ocenił wysoko, mówiąc: „jest najlepszym w Białymstoku.”
W werdykcie pojawił się jednak wyraźny zgrzyt dotyczący faworyzowania influencera przy wadze. Książulo zaznaczył też, że przez przyprawienie to nie kebab, po który sięgałby na co dzień.
Mały lawasz z mieszanym mięsem i bardzo ostrym sosem kosztował 27 zł. Mięso robione na miejscu nad ogniem wyróżniał jego aromat i umiarkowane przyprawienie. Cena wypadła korzystnie, a sos był naprawdę ostry.
Największym minusem była ilość mięsa: Książulo zauważył, że w lawaszu dominowały warzywa i sos, a na górze było za dużo pieczywa. Podsumował: „No ale za mało mięsa.”
Wśród dań najlepiej wypadła pizza pepperoni „trochę po amerykańsku” za 40,4 zł — była tłusta, serowa i bardziej sycąca od wersji włoskiej. Książulo pochwalił też Loaded Fries z szarpaną wieprzowiną za 37,7 zł. Cheeseburger z frytkami kosztował 40,3 zł; burger był niezły, choć mięso wyszło suche.
Pizza Diavola za 42,4 zł miała blady spód i mało salami, a sernik nowojorski za 20 zł był przesłodzony i przypominał produkt sklepowy. Mimo tych uwag werdykt był pozytywny: „jakość będzie taka, że no nie mają się czego wstydzić.”
Cheeseburger za 15 zł spodobał się Książulowi wyglądem i rozmiarem. Miał wołowinę oraz dużą, puszystą bułkę, a podobieństwo do ulubionego burgera z Radomia było dodatkowym atutem. Tortilla kebab za 20 zł miała smaczne, dobrze przypieczone mięso.
Słabsza okazała się sama tortilla: porcja była mała w stosunku do ceny, mięsa było za mało, a sosy Książulo określił jako „chamskie”. Całościowy werdykt brzmiał krótko: „nie jestem zawiedziony”.
Wśród testowanych rolek wyróżniły się Philadelphia z łososiem oraz Kalifornia z tatarem z łososia. Ta druga była faworytką, mimo że tatar był słabo doprawiony i zabrakło serka Philadelphia.
Rolka z krewetką w panko ginęła pod sezamem, a w wersji z tuńczykiem było mało nadzienia. Książulo podsumował doświadczenie: „jest okej, ale znowu to nie jest sushi, na które miałbym ochotę wcześniej niż za rok od zjedzenia.”
Mały lawasz za 30 zł był według Książula poziom wyżej niż kebab z typową mielonką, a pikantny sos miał wyrazisty charakter. Ocenił go jako średniaka pomiędzy zwykłym kebabem a kraftową propozycją.
Wadami były duża ilość rzadkiego sosu i mało kurczaka. Cena przesądziła o braku chęci na powrót: „Dla mnie bez powrotu ze względu na cenę, ale ogólnie całkiem mi to smakuje.”
Pita z mieszanym mięsem i sosem kosztowała 29 zł. Książulo wskazał, że proporcje składników były w porządku, ale mięso było suche i przypominało wołowinę z rosołu. Słodki, różowy sos kojarzył mu się z sosem burgerowym.
Najkrótsze podsumowanie recenzji brzmi: „Ten to ten taki bez wyrazu kebab, który jesz i zapominasz zaraz o nim.”
Najlepiej wypadła beza z kremem i owocami za 23 zł: świeże owoce, dobry krem i brak przesadnej słodyczy. Pozostałe dania zebrały więcej zastrzeżeń. Tatar wołowy za 46,7 zł był niedoprawiony, a carbonara za 40,7 zł miała poklejony makaron i mało sosu.
Cheeseburger kosztował 45 zł i, jak zauważył Książulo, był taki sam jak w Gębie w niebie, ale droższy. Jego ocena zmieniła się gwałtownie: „Przenieśliśmy się z takiego 6,7 na 10 przed chwilą do 2,3 na 10.”
W Farinie Książulo skrytykował wysokie ceny, godzinę oczekiwania na odbiór i rozgotowane makarony. Carbonara za 45 zł zamieniła się w „jajówę”, a spaghetti bolognese za 43 zł miało rozgotowany makaron i płytki sos. Margherita za 37 zł była poprawna, lecz nie usprawiedliwiała ceny.
Arancini za 28 zł określił jako tłuste i pozbawione tekstury, a deser Chocolato za 24 zł jako nic specjalnego. Nielicznymi plusami były opakowanie na oliwę do pizzy i sos aioli podany do arancini. Werdykt: „Dzisiaj bardzo zawiedziony jestem tym jedzeniem.”
Pita z mieszanym mięsem została oceniona jako zwyczajna i pozbawiona wyróżniającego smaku. Na plus Książulo zaliczył proporcję — farsz składał się prawie z samego mięsa — ale sama kula była szara, wysuszona i nieapetyczna w smaku.
Recenzent podsumował ją krótko: „Zwykły kurde kebab. Najprostszy kebab jaki możecie sobie wyobrazić.”
Zodiak wyróżnia bardrive, czyli rozwiązanie przypominające McDrive dla baru mlecznego. Na talerzu najlepiej wypadły ziemniaki z masłem, a babka ziemniaczana była smaczna, choć tłusta. Naleśniki z serem za 10,6 zł Książulo uznał za najbezpieczniejszy wybór.
Większość dań była bardzo tłusta. Schabowy z ziemniakami i buraczkami za 20,3 zł okazał się rozmoknięty, a buraczki z olejem były dla Książula odrzucające. Werdykt nie pozostawiał wątpliwości: „Wszystko bardzo bardzo tłuste. Jakościowo słaby, słaby w smaku.”
Na szczycie rankingu Książula znalazły się Tomcio Paluch i Ogniomistrz Kebab i Burger, a najniższe noty zebrały Farina, Red Chili Kebab i Bar Mleczny Zodiak. Różnorodność ocen pokazuje, że w Białymstoku można trafić zarówno na zapiekankę wartą powrotu, jak i dania, które zostawiają spory niedosyt.
Tomcio Paluch, z oceną 8,5/10. Szczególnie spodobała mu się Gigantyczna Zapiekanka.
Ogniomistrz Kebab i Burger otrzymał 8,0/10. Książulo chwalił kraftowe mięso, lawasz i ostry sos.
Farina, Red Chili Kebab i Bar Mleczny Zodiak uzyskały po 3,5/10.