Najlepsze restauracje z kuchnią polską w Krakowie? W tym rankingu kolejność wyznaczają oceny youtuberów kulinarnych. Na liście znajdziesz domowe obiady, treściwe zupy, nowoczesne interpretacje polskich smaków i jedno mocne rozczarowanie.
Zestawienie prowadzi od najwyższej do najniższej oceny. Przy każdym miejscu podajemy, co szczególnie smakowało recenzentowi, a co budziło zastrzeżenia. To jego wrażenia i werdykty, nie wspólna punktacja redakcji.
Najwyżej w rankingu znalazł się Bar w przychodni. Książulo docenił duże porcje, niskie ceny i domowe smaki. Jego werdykt? „Było pysznie, było tanio, było dużo, było muala. Totalnie podtrzymuje. Zajebiste miejsce. Dwa razy mola. Za rok też tu przyjadę, żeby tylko to zjeść.”
Wśród dań za 28 zł wyróżnił schabowego: wielkiego, z chrupiącą panierką i grubym mięsem. Po 22 zł kosztowały bigos, klopsy z ziemniakami i surówkami oraz pieczona karkówka. Szczególnie zachwyciły go miękkie, rozpływające się w ustach mięso karkówki i klopsy z wyraźnie mięsnym farszem. Pierogi z serem za 18 zł nazwał najlepszymi, jakie jadł; polecał też pierogi ruskie w tej samej cenie. Wśród zup po 9 zł chwalił grochówkę i barszcz ukraiński. Zastrzeżenia były drobniejsze: rosół mógł być lepiej dosolony, a pieczeń była suchsza niż karkówka.
Fransa łączy nowoczesną kuchnię polską ze wschodnimi i kaukaskimi twistami. Maciej je wystawił jej 9,0/10 i napisał: „Jedzenie jest przepyszne i żałuję, że przyszedłem tutaj sam, bo z chęcią zamówiłbym znacznie więcej pozycji z menu. Fransa dowozi. Dla mnie prawdziwa rewelacja. Z chęcią będę wracał.”
Za 58 zł zamówił szaszłyk z karkówki z puree z bakłażana, ziołami, prażonym czosnkiem, palonym masłem, fermentowaną kapustą i burakiem. Polecał też kopytka z mostkiem wołowym za 46 zł: miękkie, podane z intensywnym, serowym sosem. Posiłek uzupełnił deserem Ptasie Mleczko za 29 zł, który również przypadł mu do gustu. Minusem była filtrowana woda — litr kosztował 10 zł.
Bar Kantyna wyróżnia się wojskowym charakterem kuchni i atmosferą, którą Książulo przypisał także właścicielowi, chętnemu do rozmowy. W recenzji chwalił treściwy żurek i grochówkę. Obie zupy kosztowały po 20 zł.
Żurek z białą kiełbasą, cebulką, jajkiem, ziemniakami i grzybami był kwaśny, aromatyczny i konkretny; recenzent porównał go do polskiego ramenu. Grochówka czołgowa z kiełbasą także dostała mocną pochwałę. Placki ziemniaczane z gulaszem za 24 zł uznał za smaczne, choć były mocno doprawione pieprzem i solą. Słabszym punktem okazała się zupa smoka za 20 zł — według Książula miała chaotyczny smak.
W Talerz Polish Restaurant Książulo najlepiej oceniał bigos. Porcja za 38 zł była kwaśna, lekko słodka i aromatyczna, z grzybami; recenzent ocenił ją bardzo wysoko. Chwalił również żurek za 35 zł — ciemny, wędzony i mocno kwaśny.
Pajda ze smalcem i ogórkiem kosztowała 16 zł. Smalec ze skwarkami i ogórek smakowały recenzentowi, ale chleb był twardy, zimny i zwietrzały. Zastrzeżenia miał też do żurku: porcja zawierała mało kiełbasy i nie miała jajka, a cena wydała mu się wysoka. Werdykt podsumował słowami: „No ale z tymi cenami tu jeszcze musisz kupić bilet, żeby tu wejść.”
To propozycja dla osób, które cenią duże porcje i niską cenę. Książulo określił stołówkę jako „król opłacalności... można polecić tylko trzeba pytać”. W recenzji dwudaniowy obiad kosztował 18 zł.
Wśród udanych dań wymienił barszcz biały z wędzonką, ziemniakami, kiełbasą i jajkiem oraz krupnik. Chwalił też kotlet z kurczaka z ziemniakami i surówką: był soczysty, gorący i dobrze podany. Ocena zależała jednak od konkretnego wyboru. Pierogi ruskie i z mięsem okazały się kupne, a te drugie miały grube ciasto i mdły farsz. Krupnik mógłby być też bardziej doprawiony.
Najniżej oceniony lokal zamyka ranking jako ostrzeżenie przed dużymi oczekiwaniami. Książulo wystawił Noworolskiemu 1,5/10 i podsumował wizytę krótko: „To jest po prostu wszystko beznadziejne.” Wśród minusów wymieniał wysokie ceny w stosunku do jakości i długie oczekiwanie na obsługę.
Polski schabowy z kapustą i ziemniakami kosztował 76 zł. Według recenzenta porcja była mała, a mięso cienkie, suche i przypalone na brzegach. Bigos w chlebie za 49 zł określił jako zjadliwy, ale przeciętny i drogi. Krytycznie ocenił też rosół z makaronem za 32 zł, który uznał za mały i słony. Wśród nielicznych plusów wymienił lokalizację na Rynku Głównym, miłego kelnera i sam bigos — choć bez szczególnego zachwytu.
Jeśli w rankingu szukasz domowych smaków i dużych porcji, najwyżej oceniony Bar w przychodni ma najwięcej pozytywnych wskazań Książula. Fransa to z kolei propozycja z nowoczesnymi połączeniami, a Bar Kantyna stawia na treściwe zupy i klimat. Niżej znalazły się miejsca z zastrzeżeniami dotyczącymi cen, powtarzalności dań lub jakości konkretnych pozycji. Oceny pokazują perspektywę poszczególnych youtuberów i dotyczą ich recenzji.
Bar w przychodni, oceniony przez Książula na 9,5/10.
W Fransie Maciej je polecał kopytka z mostkiem wołowym za 46 zł.
Stołówkę przy Szkole Podstawowej nr 129, gdzie dwudaniowy obiad kosztował 18 zł.
Noworolski — Książulo ocenił go na 1,5/10.