Ile kosztuje obiad w Krakowie? W recenzjach youtuberów rozpiętość jest duża: od 9 zł za zupę w Barze w przychodni do 82 zł za cheeseburgera w Noworolskim. Mediana cen dań wynosi 22 zł, ale sama kwota nie mówi jeszcze, czy posiłek jest wart swojej ceny.
Zestawienie pokazuje kilka różnych sposobów na obiad: domowe porcje, szkolną stołówkę, wojskową kantynę i restauracje w wyższych cenach. Opinie Książula i Macieja je pomagają ocenić, gdzie dopłata przekłada się na smak, a gdzie rachunek mocno rozmija się z wrażeniami.
Najtańsze pozycje w zestawieniu to grochówka i barszcz ukraiński po 9 zł. Według Książula obie zupy były smaczne, treściwe i przywoływały domowe, babcine smaki. Za 18 zł można zamówić pierogi z serem albo ruskie, a bigos, klopsy i karkówka kosztują po 22 zł.
Najdroższym wskazanym daniem jest schabowy za 28 zł, który Książulo opisał jako ogromny, z chrupiącą panierką i grubym mięsem. Całą wizytę podsumował słowami: „Było pysznie, było tanio, było dużo, było muala. Totalnie podtrzymuje.” Bar dostał ocenę 9,5/10. To najmocniejszy przykład, że w tym przeglądzie niska cena może iść w parze z dużą porcją i entuzjastyczną recenzją.
Stołówka przy Szkole Podstawowej nr 129 wyróżnia się zestawem za 18 zł: tyle kosztował dwudaniowy obiad. W recenzji Książula pojawiają się między innymi barszcz biały, krupnik i kotlet z kurczaka z ziemniakami oraz surówką. Kotlet został oceniony jako soczysty, gorący i smaczny, a krupnik jako dobry, choć mógłby być bardziej doprawiony.
Ocena lokalu to 7,5/10, a werdykt brzmi: „król opłacalności... można polecić tylko trzeba pytać”. Ta uwaga pasuje do różnej jakości dań: Książulo chwalił wybrane zupy i zestaw z kotletem, ale pierogi z mięsem okazały się kupne. Jeśli najważniejszy jest tani, konkretny obiad, to jedna z najkorzystniejszych propozycji w przeglądzie.
W Barze Kantyna grochówka czołgowa z wkładką i żurek z wkładką kosztowały po 20 zł. Książulo opisał obie zupy jako treściwe; żurek był mocny, kwaśny i aromatyczny, a grochówka pachniała wędzoną kiełbasą. Placki ziemniaczane z gulaszem kosztowały 24 zł.
Lokal otrzymał 8,5/10. W recenzji mocno wybrzmiał też autentyczny klimat i rozmowny właściciel. Zupa smoka za 20 zł wypadła słabiej od pozostałych, więc przy wyborze warto kierować się tym, co Książulo szczególnie chwalił: żurkiem albo grochówką.
We Fransie ceny głównych dań były wyraźnie wyższe niż w barach: kopytka z mostkiem wołowym kosztowały 46 zł, a szaszłyk z karkówki 58 zł. Deser Ptasie Mleczko kosztował 29 zł, a litr filtrowanej wody 10 zł. Maciej je podał koszt posiłku wynoszący 143 zł.
Maciej je ocenił Fransę na 9,0/10 i zachwycał się kopytkami, szaszłykiem oraz pomysłowymi połączeniami smaków. Werdykt? „Jedzenie jest przepyszne i żałuję, że przyszedłem tutaj sam”. To przykład, że dopłata może mieć sens dla osób, które szukają bardziej rozbudowanych smaków; minusem recenzji była płatna woda.
Najdroższym pojedynczym daniem w zestawieniu był cheeseburger z frytkami za 82 zł w Noworolskim. Tradycyjny schabowy kosztował 76 zł, tatar 67 zł, a bigos w chlebie i pierogi z mięsem po 49 zł. Za rosół z makaronem Książulo zapłacił 32 zł, a za barszcz czerwony z pasztecikiem 36 zł.
Ocena Noworolskiego wyniosła 1,5/10. Książulo krytykował ceny jako nieadekwatne do jakości, a cheeseburgera opisał bardzo negatywnie. Bigos uznał za zjadliwy, ale niewyróżniający się i zbyt drogi. W tej recenzji wysoka cena nie oznaczała lepszego doświadczenia, więc trudno znaleźć podstawę, by dopłacać za te pozycje.
W Talerz Polish Restaurant bigos kosztował 38 zł, żurek 35 zł, a pajda ze smalcem i ogórkiem 16 zł. Książulo chwalił smak bigosu i żurku, ale zwracał uwagę, że żurek miał mało kiełbasy i nie zawierał jajka. Werdykt obejmował też uwagę, że „z tymi cenami tu jeszcze musisz kupić bilet, żeby tu wejść”.
Lokal dostał 8,0/10. To propozycja dla kogoś, kto chce spróbować dobrze ocenionego bigosu lub żurku i akceptuje wyższą cenę. Sama pochwała smaku nie usuwa jednak zastrzeżeń Książula dotyczących opłacalności.
W tym przeglądzie mediana cen dań wynosi 22 zł, a najtańsze pozycje kosztują 9 zł. Najlepszych cenowo przykładów dostarczają Bar w przychodni i stołówka przy szkole, gdzie recenzje chwalą smak, porcje lub stosunek ceny do ilości jedzenia. Na drugim końcu są dania za 82 zł w Noworolskim, ocenione przez Książula bardzo krytycznie.
Czy warto dopłacić? Recenzja Fransy sugeruje, że tak, jeśli zależy ci na pomysłowych połączeniach i dopracowanych daniach. Talerz także zebrał pochwały za smak, choć ceny budziły zastrzeżenia. Jeśli liczy się przede wszystkim sycący obiad za niewielkie pieniądze, krakowskie przykłady z recenzji wskazują na bary i stołówkę.
Ceny pojedynczych dań sięgają od 9 zł za zupy w Barze w przychodni do 82 zł za cheeseburgera w Noworolskim. Mediana cen dań wynosi 22 zł.
Najtańsze wskazane pozycje to grochówka i barszcz ukraiński w Barze w przychodni, po 9 zł. Dwudaniowy obiad w stołówce przy Szkole Podstawowej nr 129 kosztował 18 zł.
Według recenzji Macieja je dania Fransy za 46 zł i 58 zł były warte uwagi za smak i pomysłowe połączenia. Książulo krytykował natomiast jakość i ceny w Noworolskim, gdzie cheeseburger kosztował 82 zł.