Najlepsze restauracje azjatyckie w Warszawie to miejsca, które wyróżniają się własnym pomysłem na kuchnię: od tajskich smaków po sushi, ramen i koreańskiego kurczaka. W rankingu porządkujemy lokale według ocen youtuberów kulinarnych.
Na szczycie zestawienia są dwa miejsca z notą 9,5/10. Dalej znajdziesz adresy ocenione na 9,0, 8,5 i 8,0/10. Warto zwrócić uwagę na polecane dania, ale także na uwagi recenzentów — nie każdemu odpowiadają bardzo ostre smaki czy nietypowe połączenia.
Ocena Macieja je: 9,5/10. Ahaan otwiera ranking jako miejsce dla osób szukających wyrazistej kuchni tajskiej. Youtuber podsumował wizytę słowami: „najlepsze tajskie dania które jadłem poza Tajlandią! ... nie ma lepszego adresu w Warszawie i w zasadzie w całej Polsce”.
Wśród polecanych dań szczególnie zapadła mu w pamięć sałatka z papai Som Tam z kleistym ryżem. Warto zwrócić uwagę także na stek z grilla węglowego z intensywnym, kwaśno-pikantnym sosem OSTR oraz smażoną rybę z domowym sosem chili. Recenzent chwalił autentyczne składniki i smaki, ale ostrzegał, że niektóre dania mogą być zbyt ostre. W menu nie ma pad thaia — dla części gości będzie to minus.
Ocena Macieja je: 9,5/10. Werdykt? „ramen był dobry ale sushi jeszcze lepszy”. Ramen Tantanmen z sezamowo-pistacjowym tare wyróżniały sprężysty makaron i pikantny olej chili, a wśród dodatków youtuber szczególnie polubił kiełbaskę nduję i jajko.
Najmocniej wypadło jednak sushi. Polecane były nigiri z opalanym brzuszkiem łososia, sashimi z tuńczyka błękitnopłetwego z pomarańczowym ponzu oraz rolka California Maki z tatarem z przegrzebków. Ramen może wydać się przeładowany osobom, które wolą harmonijne, klasyczne smaki; w karcie brakuje klasycznych ramenów.
Ocena Macieja je: 9,0/10. Recenzent zachwycał się Combo Sweet Chili z udkami i polędwiczkami: mięso było soczyste, a panierka delikatnie chrupiąca. Glazura na bazie pasty gochujang łączyła słodycz z pikantnością. „To jest to Słuchajcie taki koreański kurczak to ja rozumiem” — podsumował.
Kim Chicken to mocny wybór dla fanów smażonego kurczaka w koreańskim stylu. Maciej je chwalił też darmową wodę z kranu. Wśród minusów wymienił częste kolejki; podczas jego wizyty nie było w menu banh mi.
Ocena Książula: 8,5/10. Głównym daniem był kurczak chrupiący z ryżem, który według recenzenta wyróżniał się wyjątkowo chrupiącą panierką, soczystym mięsem i orientalnym posmakiem trawy cytrynowej oraz ziół. Ryż był nierozgotowany, a słodka kapusta przypadła mu do gustu.
Książulo polecił również sajgonki z mięsem za chrupkość i sporą ilość nadzienia. Zwrócił uwagę, że posiłek kosztował 32 PLN i był najdroższy spośród testowanych przez niego w tej recenzji. Mniej przypadł mu do gustu sos czosnkowy, który opisał jako mleczny i z dziwnym posmakiem.
Ocena Macieja je: 8,5/10. Warszawski Tygrys łączy kuchnię warszawską z azjatyckimi inspiracjami. Recenzent uznał, że „w warszawskim Tygrysie oczekiwania najmocniej spotkały się z rzeczywistością”. Wśród dań wyróżnił kaczkę warszawsko-pekińską z naleśnikami, dymką, ogórkiem i sosem śliwkowym oraz krokiety z kaczką, szparagami i pachnotką.
Ciekawym wyborem był też tatar wołowy z chrzanem i majonezem gochujang. Maciej je docenił ambicję szefa kuchni i smak posiłku. Całość kosztowała 275 PLN, a do rachunku automatycznie doliczany był serwis 12,5%. Przy deserze warto spróbować rurki z kremem i sorbetu mango osobno — recenzent zauważył, że lepiej wypadają oddzielnie.
Ocena Macieja je: 8,5/10. W Arigatori główną rolę gra mięsisty, gruby makaron udon i intensywny bulion. Polecane kak udoniku z wołowiną w bulionie rybnym kosztowało 55 PLN. Recenzent opisywał wywar jako słony, umamiczny, lekko kwaskowy i delikatnie pikantny, a lokal jako ładny.
To propozycja dla osób, które chcą spróbować udonu albo lubią rozgrzewające zupy. Maciej je zwrócił uwagę na wysokie ceny i zaznaczył, że udon jest mniej intensywny niż ramen. W lokalu dostępna była też darmowa, niegazowana woda.
Ocena Macieja je: 8,5/10. Największe wrażenie zrobiło na nim Black Bean Beef z ryżem jaśminowym i chrupiącym jajkiem: danie miało głębokie, umamiczne nuty pasty z czarnej fasoli, słodycz papryki i wyraźny imbir. Polecił też tajską herbatę z mlekiem kokosowym oraz sałatkę Som Tam.
Sałatka z zielonej papai była chrupiąca i łączyła kwaśne, słodkie oraz słone smaki. Recenzent uznał jednak, że mogłaby być ostrzejsza i brakowało jej perfekcji, którą pamiętał z Tajlandii. Najmocniejszą rekomendacją pozostaje tu danie główne.
Ocena Książula: 8,0/10. Kurczak chrupiący z ryżem był jego zdaniem najlepszy spośród testowanych w recenzji: soczysty, słodkawy i z mocno chrupiącą panierką. Chwalił również ryż i surówkę. Posiłek kosztował 30 PLN.
Sajgonki wyglądały lepiej niż w drugim porównywanym miejscu, ale okazały się bardzo tłuste i ociekały tłuszczem. Słabszym punktem był też sos czosnkowy — gęstszy, bardziej słony i mniej czosnkowy niż oczekiwał recenzent.
Ocena Macieja je: 8,0/10. Ravens łączy japońskie donburi z ofertą kawiarni. Donburi z tuńczykiem sashimi klasy AAA, żółtkiem, wakame, edamame i ryżem kosztowało 65 PLN. Youtuber chwalił jakość tuńczyka i podsumował posiłek: „Ta miska broni się po prostu topową jakością”.
Na deser polecał baskijski sernik z kremowym, lekko lejącym środkiem. W recenzji pojawiło się również kakao z cynamonem, wanilią i pieprzem cayenne — ciekawe, ale niekoniecznie dla każdego. Maciej je wskazał wysoką cenę donburi bez zniżki jako minus.
Ocena Macieja je: 8,0/10. Bar Pacyfik łączy wpływy koreańskie, meksykańskie, południowoamerykańskie, japońskie i amerykańskie. Recenzent uznał, że „Bar Pacyfiki był bardzo mocnym miejscem i w sumie nim pozostał do dzisiaj”.
Wśród polecanych pozycji znalazły się tostady z grillowanymi krewetkami, ananasem, guacamole, limonką i ostrymi przyprawami oraz bowl z tuńczykiem, edamame i kimchi. Warto pamiętać, że kimchi było bardzo mocno fermentowane, co może nie każdemu odpowiadać. Recenzent docenił też napoje i koktajle.
Najlepsze restauracje azjatyckie w Warszawie w tym rankingu oferują różne doświadczenia: Ahaan i Pumpuj Tajfood przyciągają tajskimi smakami, Fat Cat / Gruby Kot sushi i ramenem, a Kim Chicken koreańskim kurczakiem. Na obiad z chrupiącym kurczakiem warto rozważyć też Bar Hanoi lub Bar Saigon, a po japoński udon — Arigatori.
Jeśli zależy Ci na najwyższej ocenie, zacznij od Ahaan lub Fat Cat / Gruby Kot. Wybór konkretnego miejsca najlepiej dopasować do tego, na co masz ochotę: intensywne przyprawy, sushi, miska z ryżem czy danie z kurczakiem.
Ahaan oraz Fat Cat / Gruby Kot otrzymały od Macieja je ocenę 9,5/10.
Ahaan i Pumpuj Tajfood serwują tajskie dania. W Ahaan polecane były między innymi Som Tam i stek z grilla węglowego, a w Pumpuj Tajfood Black Bean Beef i sałatka z zielonej papai.
Maciej je ocenił Kim Chicken na 9,0/10 i polecił Combo Sweet Chili z udkami oraz polędwiczkami.