Najlepsze kebaby we Wrocławiu? W recenzjach Książula wyraźnie wyróżnia się Oyche Döner, ale pozostałe miejsca pokazują, jak różne potrafią być kebabowe doświadczenia — od soczystego kurczaka z granatem po suchą pitę i niewyczuwalne sosy.
Poniżej zestawiamy lokale od najwyższej do najniższej oceny. Przy remisach kolejność jest umowna. Warto pamiętać, że to ranking na podstawie konkretnych recenzji youtubera, a nie uniwersalny wyrok o każdym zamówieniu.
Ocena 9,5/10 i werdykt Książula: „z pewnością jest to najlepszy kebab który zjedliśmy tu we Wrocławiu”. Polecanym daniem był kebab Gemüse, chwalony za dobre odwzorowanie berlińskiego stylu i puszystą bułkę. Wśród plusów znalazła się też normalna cena.
Jedyny wyraźny minus dotyczył czekania — w recenzji mowa o około dwóch–dwóch i pół godzinie. Jeśli więc szukasz lokalu, który w tym zestawieniu najmocniej zasłużył na miano najlepszego, Oyche Döner zdecydowanie prowadzi.
Homus Kebab uzyskał 6,0/10. Książulo docenił bardzo miłego, kontaktowego właściciela, soczystego kurczaka i granat, który wnosił słodycz do pity. Wołowo-baranie mięso było bardziej wyraziste, słone i przyprawione, choć nieco suchsze od kurczaka.
Słabsze punkty to surówka z koperkiem i ogórkiem kiszonym, która zdaniem recenzenta nie pasowała do kebaba, oraz ostry sos, którego było mało i który wypadł słabo. Recenzent zaznaczył też, że zamówienie przygotowano po swojemu. Posiłek kosztował 25 zł, a werdykt brzmiał: „Szału nie ma ale rozumiem że ten kebab może zbierać Rzecze fanów No jeśli nie ma tutaj nic ciekawszego”.
Ocena 4,0/10. W recenzji z 2025 roku na plus wypadły smażone ziemniaczki, serek owczy i tłusty, przypieczony lawasz. Sam kebab w bułce był jednak mały, a kurczak — według Książula — zwyczajny i niedopieczony. Bułka sprawiała wrażenie twardej, mącznej i przeleżałej.
Zamówiony kebab gemu w bułce kosztował 38 zł, a rolmops w lawaszu 36 zł. W drugim daniu przeszkadzał zbyt miękki, mało wyrazisty kurczak; pojawiła się też uwaga o braku serka. Całościowy werdykt recenzenta był krótki: „słabe”.
Kasprowicza 24 Kebab otrzymał 3,5/10. Mała tortilla z mieszanym mięsem i sosem kosztowała 23 zł. Wśród zalet Książulo wymienił dużą wagę, uczciwe mięso, delikatny sos oraz warzywa o bogatszym smaku.
Problemem był brak typowego kebabowego sznytu: danie przypominało zdrowego wrapa, warzywa dominowały nad mięsem, a zapach kojarzył się recenzentowi z Sultanem Express. To propozycja, która może przekonać objętością, ale w tej recenzji nie dostarczyła klasycznego kebabowego wrażenia.
Macho Kebab również dostał 3,5/10. Książulo wskazał niską cenę, dużą porcję i intensywne, dobre sosy jako plusy. Mała tortilla z mieszanym mięsem i sosem kosztowała 24 zł, a w recenzji podkreślono, że porcja dla influencera była około 130 g cięższa od tej w teście faworyzacji.
Największym rozczarowaniem okazało się mięso określone jako niskiej jakości oraz słaba tortilla. Werdykt był bez ogródek: „Słabizna”. To lokal oceniony jako sposób na tani posiłek, ale nie na kulinarne uniesienia.
Ocena wyniosła 3,5/10. W lawaszu z mięsem mieszanym za 29 zł Książulo nie wyczuł smaku baraniny, a kurczak również pozostawał mało wyrazisty. Krytycznie ocenił też gorzką rukolę, która według niego nie pasowała do kebaba.
Sosy czosnkowy i lekko pikantny nie zdołały odwrócić ogólnego wrażenia. Podsumowanie recenzenta było jednoznaczne: „Nie wróciłbym”.
Cheesy Kebab otrzymał 3,0/10. Książulo dostrzegł plusy: ciekawy placek lawasz, puszystą bułkę, dobry ostry sos i duże porcje. W zamówionych daniach przeszkadzały jednak suche, twarde wołowe mięso, nierówne i grube cięcie oraz bardzo gorzka czerwona kapusta.
Cheesy Supreme z kurczakiem w bułce kosztował 45 zł, lawasz z wołowiną 35 zł, a klasyczna bułka z kurczakiem 32 zł. Pierwsza pozycja była tłusta i ciężka, a wołowina w lawaszu wyjątkowo sucha. Recenzent podsumował: „jakiegoś szałowego super kebaba to dzisiaj nie jedliśmy. (...) Myślałem, że będzie lepiej, szczerze mówiąc.”
Sultan Express został oceniony na 3,0/10. Mały kebab w cienkiej tortilli z mieszanym mięsem kosztował 26 zł. Wśród zalet znalazły się duża waga i kurczak z rożna, ale recenzentowi nie odpowiadała śliska tortilla, słodka marynata czerwonej kapusty oraz sosy, których prawie nie było czuć.
Werdykt Książula był surowy: „w ocenie od 1 do 10 nie wiem czy trzy to nie byłoby za dużo”. Sama wielkość porcji nie wystarczyła, by zrównoważyć słabe dopasowanie dodatków.
Mustafa zamyka ranking z oceną 2,5/10. Kebab rolo w picie z mieszanym mięsem kosztował 21 zł. Pita była sucha, mięsa było mało, a jego jakość i sosy wypadły słabo. Jako zaletę odnotowano sam wybór pity zamiast tortilli.
Książulo opisał mięso jako „stęchłą kulę z piwnicy”, a całość jako dziwny kebab. W ogólnym werdykcie zaliczył lokal do grupy trzech naprawdę słabych kebabów.
W tym zestawieniu najlepsze kebaby we Wrocławiu według Książula to przede wszystkim Oyche Döner, które wyraźnie odskoczyło pozostałym miejscom oceną 9,5/10. Homus Kebab znalazł się pośrodku dzięki soczystemu kurczakowi i granatowi, a niższe pozycje łączyły problemy z mięsem, pieczywem, sosem lub proporcjami dodatków.
Jeśli kierować się wyłącznie tym rankingiem, Oyche Döner jest oczywistym wyborem na początek. Przy pozostałych lokalach warto sprawdzić, które plusy są dla ciebie najważniejsze — od dużej porcji po konkretny rodzaj pieczywa.
Oyche Döner otrzymał od Książula ocenę 9,5/10.
W recenzji nie podano ceny.
Homus Kebab z oceną 6,0/10.
Cheesy Kebab i Sultan Express.