Książulo Rzeszów — które lokale wypadły najlepiej, a które rozczarowały? W recenzjach znalazły się kebaby, bar z domowym jedzeniem, fast food i pizza. Trzy miejsca zdobyły po 8,5/10, a na końcu zestawienia jest pizza oceniona na 1,0/10.
Poniżej lokale są ułożone od najwyższej oceny do najniższej. Przy remisie kolejność jest redakcyjna; opis każdego miejsca pokazuje, co Książulowi smakowało, co budziło zastrzeżenia i jakie dania warto zapamiętać.
YAPRAK to jeden z trzech najwyżej ocenionych lokali. Książulo nazwał go „to jest najlepszy kebab”. Wyróżnił ogromną porcję mięsa: soczystego, tłustego, chrupkiego i wyrazistego w smaku. Pochwały zebrały też sosy, w tym ostry, który delikatnie kąsa.
Na zamówienie trafił mały lawasz z mieszanym mięsem za 24 zł. Placek był świeżo wypiekany na miejscu i pachniał piekarnią, ale miał też słabszą stronę: według Książula było go za dużo, a jego gumowa, ciężka konsystencja utrudniała jedzenie. Wspomniał również o komentarzach widzów, którzy skarżyli się na ból brzucha.
Domowy charakter i smak jak u babci przyniosły Barowi Krokiecik ocenę 8,5/10. Wśród szczególnie udanych dań Książulo wymienił kotlet schabowy z ziemniakami i marchewką oraz mielony z ziemniakami i buraczkami. Mielony określił jako najlepszy, jakiego do tej pory jadł na kanale, a ogórkową uznał za najlepszą zupę na kanale.
Dobrze wypadły również zupy: pomidorowa była kwaśna i pełna warzyw, a ogórkowa pachniała ogórkami i przypominała tę „jak babcia robiła”. Nie wszystko trafiło w gust recenzenta: pierogi ruskie miały za mało pieprzu, naleśniki z serem były tłuste, a kompot nie zawierał owoców. Książulo podsumował wizytę jako „bardzo smaczne było domowo było tłusto było jak u babci” i uznał, że miejsce jest warte odwiedzenia.
Czarny Wilk także zdobył 8,5/10. Największe uznanie zebrał kebab w rzemieślniczej tortilli z wołowym japrakiem za 40 zł: mięsa było dużo, a Książulo opisywał je jako kruche i delikatne. Pozytywnie ocenił też tortillę, sosy — szczególnie czosnkowy — oraz puszystą bułkę w kebabie z kurczakiem.
Recenzent podsumował: „odkryliśmy naprawdę zajebisty kebab”. Zastrzeżenia dotyczyły ceny, rukoli, którą uznał za niepotrzebną, oraz sosu habanero, który mógłby być ostrzejszy. Mimo tego werdykt był zdecydowany: „Jedyny zarzut drogi, ale jest zajebisty”.
Bar STS to wysoko oceniony fast food z dużymi porcjami i niskimi cenami. Książulo polecał zapiekankę z szynką za 11 zł: ciepłą, chrupiącą z wierzchu i miękką w środku. Smakowała mu też super zapiekanka bez dodatków za 9 zł, z dużą ilością sera i szczypiorkiem, oraz frytki za 5,5 zł, które przywołały mu wspomnienie tych z zoo z dzieciństwa.
Cheeseburger wieprzowy kosztował 9,5 zł, a hot dog nie przypadł recenzentowi do gustu przez konsystencję parówki; do tego się rozpadał. Keczup na zapiekance również był do wymiany. Mimo uwag Książulo podsumował: „Śmiało mogę polecić”.
Mevlana wypadła nieco lepiej niż Kebabowe Love, ale nie wyróżniła się na tle podobnych kebabów. Książulo zwrócił uwagę na jaśniejsze mięso, delikatną pikanterię i niezłe sosy. Kula mocy smakowała mu najlepiej spośród ocenianych przez niego kul mocy.
Zabrakło jednak elementu, który zapadłby w pamięć. Kebab był według niego bardzo podobny do innych, a werdykt brzmiał po prostu: „temu bym dał 6,9 na 10”.
Kebabowe Love otrzymało 6,8/10. Średnia pita z mieszanym mięsem i sosem mieszanym kosztowała 17 zł i była najtańszym kebabem w dotychczasowym zestawieniu Książula. Na plus zapisał domowy, łagodny sos oraz soczystego kurczaka, który smakował jak z rożna, a nie jak „kula mocy”.
Z drugiej strony całość pozostała dla niego kebabem „poimprezowym”, a nie takim, którego szukał. W środku była kapusta, bez ogórka i pomidora.
Kebab od Isamu w Gigabui kosztował 30 zł. Książulo docenił sosy, ale miał zastrzeżenia do proporcji: dużej tortilli towarzyszyło niewiele farszu, a mięso wyglądało jak „wysuszona kula”. Zwrócił też uwagę na nieprzyjemny zapach, który określił jako „skarpetula”.
Werdykt był chwiejny: „no nie wiem, pięć. No może bym podciągnął pod sześć, ale to jest naprawdę maks.” Ostateczna ocena w zestawieniu to 6,0/10.
Drugi kebab związany z Isamu również dostał 6,0/10. W małej wołowej tortilli za 30 zł Książulo krytykował gruby, za duży placek i mięso, które wyglądało jak kulka. Sosy oceniał dobrze, a połączenie mięsa z sosami uznał za znośne.
Lepiej wypadł kebab z kurczakiem w bułce. Choć mięso mogło być mniej jakościowe, Książulo wolałby tę wersję od wołowej tortilli.
Dara Kebab otrzymała 4,0/10. Książulo nie wyczuł w kebabie majonezu, ale samo mięso określił jako „kuleczkę mocy”. Uznał, że danie nie jest craftowe i nie warto wybierać się do Rzeszowa specjalnie po ten kebab.
Kebab Davis również zdobył 4,0/10. W średniej picie za 19 zł Książulo widział głównie kapustę, bez ogórka i pomidora. Składniki i pita wydały mu się smutne; odnotował tylko kurczaka na rożnie. Na plus zaliczył nieco większą ilość mięsa niż w FS Kebab.
Lawasz Fornala za 40 zł nie przekonał Książula. Mięso opisane jako rzemieślnicze przypominało mu zwykłą kulę i miało żelkowatą konsystencję, a ser i boczek były niedopieczone. Przy tej cenie rozczarowanie jakością było szczególnie widoczne.
Werdykt podsumowywał to krótko: „Dziwny kebab szczerze jadą na fejmie formal.” Karpat Kebab uzyskał 2,5/10.
Najsłabiej oceniona została Capital Pizza: 1,0/10. Dwie pizze kosztowały łącznie 111 zł. Wiking o średnicy 40 cm kosztował 64 zł, a Margarita o tej samej średnicy 47 zł. Książulo krytykował grube, twarde i gumowe ciasto oraz ser, który nie smakował jak ser.
W pizzy Wiking znalazły się frytki, salami, szynka, boczek, kukurydza i ser; boczek określił jako obrzydliwy i surowy. O Margaricie mówił, że przypomina „pizzopodobny produkt”. Całość skwitował: „strasznie słaba pizza szczerze. Po prostu szkoda pieniędzy i szkoda w ogóle kalorii i miejsca w brzuchu, żeby jest coś takiego.”
W zestawieniu Książula Rzeszów najwyżej wypadają YAPRAK, Bar Krokiecik i Czarny Wilk — każdy z oceną 8,5/10, choć oferują zupełnie różne jedzenie. Bar STS to kolejny mocny adres na szybki posiłek, a na drugim końcu rankingu znalazły się Karpat Kebab i Capital Pizza.
Jeśli wybór ma paść na kebab, najwyższe noty zdobyły YAPRAK i Czarny Wilk. Na domowy obiad wyróżnił się Krokiecik, a miłośnicy zapiekanek mogą zwrócić uwagę na Bar STS.
YAPRAK, Bar Krokiecik i Czarny Wilk — wszystkie otrzymały 8,5/10.
YAPRAK nazwał „najlepszym kebabem”, a Czarny Wilk określił jako „naprawdę zajebisty kebab”. Oba lokale dostały 8,5/10.
Capital Pizza otrzymała 1,0/10.
Średnia pita z mieszanym mięsem i sosem mieszanym kosztowała 17 zł.