Książulo Bydgoszcz odwiedzał z pizzą, kebabami i daniami kuchni polskiej. Wśród recenzji są udane posiłki, jak kebab z Sułtana czy pizza Bestia, ale też miejsca, w których cena i smak mocno rozczarowały.
Poniżej lokale ułożone według ocen Książula — od najwyższej do najniższej. Jolanta pojawia się w recenzjach z różnych lat i z różnymi ocenami: obok pełnego menu pizzerii jest też osobna, skrajnie niska ocena samej najostrzejszej pizzy.
Najwyżej oceniona pozycja z bydgoskich recenzji Książula to Pizzeria Jolanta. W 2026 roku pizza Bestia, skomponowana z czterech smaków, dostała pochwałę: „Dobra jest, pyszna.” Książulo chwalił puszyste ciasto, składniki i autorski sos bekonowy, a właściciela opisał jako zaangażowanego i pomocnego.
Drugim daniem była Petarda — ekstremalnie ostra pizza w formie wyzwania. Książulo podołał próbie, ale ostrość oznaczała fizyczne cierpienie i sprawiła, że danie nie nadaje się do normalnego jedzenia. To właśnie rozdzielenie: świetna Bestia, a Petarda wyłącznie dla osób świadomie podejmujących ostre wyzwanie, najlepiej oddaje tę wizytę.
W recenzji z 2024 roku Sułtan okazał się najlepszym kebabem spośród odwiedzonych tego dnia. Durum kosztował 30 zł i łączył mięso z kuli, kurczaka oraz kraftową wołowinę. Książulo zwracał uwagę na dużą ilość mięsa, świeżą pitę i sosy o lekko słodkim oraz pikantnym smaku.
Mięso miało strukturę, a nie formę jednolitej mielonki. Werdykt był entuzjastyczny: „najlepszy kebab dzisiaj to na pewno”. Cena była wysoka jak na Bydgoszcz, ale Książulo uznał ją za akceptowalną.
Syta Pita zajęła drugie miejsce w kebabowym porównaniu Książula. Kebab z mieszanym mięsem ważył 500 g i kosztował 26 zł. Wśród plusów znalazły się świeża pita, przyjemna struktura mięsa oraz charakterystyczny posmak baraniny.
Wrażenia przypominały te z Sułtana: „bardzo bardzo podobne do siebie kebaby”. Syta Pita wypadła jednak nieco słabiej przez łagodniejszy sos i mniejszy wybór mięs. Książulo określił ją jako „całkiem niezły kebab” i umieścił „na drugim miejscu od razu za sułtanem”.
Tu ocena najbardziej rozjechała się między daniami. Kawałek pizzy rzymskiej za 22 zł Książulo uznał za całkiem smaczny: był ciepły i chrupiący, a składniki ocenione zostały jako dobrej jakości. Pizza była odgrzewana, ale wypadła lepiej niż carbonara.
Carbonara za 29 zł miała oryginalne składniki, lecz efekt nie przekonał. Według Książula makaron był suchy i posklejany, jajko pozostało surowe, a smak stał się sztuczny i gorzki. Podsumowanie recenzji dobrze oddaje problem: „najgorsza w tym wszystkim jest cena”.
W Dzikowisku pojedyncze dania miały udane momenty, ale całość nie zapisała się w pamięci Książula. Żurek za 26 zł został uznany za smaczny i wart powtórki, a kotlet z dzika za 68 zł był dobrze przyprawiony; pochwały zebrały również buraczki. Zwykły schabowy za 51 zł był dobry, choć — zgodnie z nazwą — bardzo zwyczajny.
Słabiej wypadły między innymi bigos z dziczyzny, sałatka jarzynowa i ciężka beza ze śliwkami. Książulo narzekał też na wysokie ceny oraz brak wyraźnego smaku grzybów w zupach. Werdykt był krótki: „nic nie zapamiętam na długo tak myślę”.
Karat Kebab rozczarował przede wszystkim ceną i małą ilością mięsa. Gemu w bułce kosztowało 45 zł, a w porcji Książulo docenił świeże warzywa, sosy malinowo-chili i orzechowy oraz doprawionego kurczaka. Bułka okazała się zwykłym trójkącikiem, a dodatkowe opłaty za sosy i pieczywo pogłębiały wrażenie przepłacenia.
Lawasz z mięsem mieszanym kosztował 20 zł, lecz mięsa było mało, a jego żelkowa, mielonkowa struktura nie wyróżniała się. Książulo podsumował lokal słowami: „mocno przepłacony, szkoda byłoby mi kasy”.
Kebab Odi otrzymał najniższą ocenę spośród lokali kebabowych. W recenzji Książula problemem były wysokie ceny, mało mięsa i nadmiar warzyw. Lawasz z karkówką za 41 zł miał dużo sosu i pietruszki; samą karkówkę Książulo ocenił jednak jako smaczną, przypieczoną i chrupiącą.
Klasyk z kurczakiem w bułce kosztował 32 zł. Bułka była chrupiąca i lepsza niż w Karacie, ale Książulo zwracał uwagę na dużą ilość warzyw i mało mięsa. Całość skwitował słowami: „horror (cenowo), bardzo mało mięsa”.
Osobna recenzja Jolanty dotyczyła najostrzejszej pizzy z Carolina Reaper. Książulo wystawił jej 1,0/10: pizza spełniała obietnicę ekstremalnej ostrości, ale nie dawała przyjemności z jedzenia. Określił ją jako „hardkorowo” ostrą.
To ocena samego wyzwania, a nie zwykłego posiłku. Książulo podkreślał, że przy takiej ostrości potrzebna jest ostrożność, także przy kontakcie z pizzą.
W recenzji z 2024 roku Pizza Jolanta zebrała 0,0/10, a źródłem tej oceny była Petarda — pizza oparta na Carolina Reaper i ekstrakcie o mocy 9 milionów Scoville'a. Książulo uznał ją za niejadalną, opisując silny ból, pieczenie i problemy żołądkowe.
Ta sama wizyta przyniosła też dobre słowa o Bestii: dużej, czteroczęściowej pizzy, którą Książulo ocenił jako soczystą i sycącą. Ostry challenge całkowicie zdominował jednak ocenę. Werdykt brzmiał: „Uważam, że to się nie da. Uważam, że to się nie nadaje do jedzenia.”
Książulo Bydgoszcz to przede wszystkim udana Bestia z Pizzerii Jolanta oraz mocny kebabowy duet Sułtana i Sytej Pity. Na drugim biegunie są drogie kebaby z Karatu i Odi, słabsza carbonara oraz ekstremalna Petarda, która dla Książula okazała się wyzwaniem nie do przełknięcia.
Pizzeria Jolanta otrzymała 8,0/10, głównie za pizzę Bestia.
Sułtan Doner Kebab dostał 7,5/10 i został przez Książula nazwany najlepszym kebabem tego dnia.
W recenzji z 2024 roku ta ocena dotyczyła ekstremalnie ostrej pizzy Petarda, którą Książulo uznał za niejadalną.