Gdzie zjeść w Sopocie, gdy masz ochotę na rybę, regionalne śniadanie albo szybki street food? Recenzje youtuberów kulinarnych pokazują różne pomysły na posiłek — od fine diningu po zapiekanki. Są tu miejsca z wysokimi ocenami i takie, przy których warto dobrze wybrać danie.
Poniżej znajdziesz konkrety z recenzji Macieja je i Książula: co szczególnie im smakowało, co budziło zastrzeżenia i ile kosztowały wybrane pozycje, gdy podano cenę. Oceny i komentarze dotyczą ich materiałów z 2025 roku.
Jeśli szukasz bardziej eleganckiej kolacji, Fisherman łączy ryby i owoce morza z pomysłowymi kompozycjami. Maciej je ocenił go na 9,5/10 i podsumował: „Chyba faktycznie w tym najbardziej eleganckim miejscu było najsmaczniej, było na pewno najciekawiej. Fisherman spełnił pokładany w nim nadzieję.”
Wśród polecanych propozycji znalazły się tatar z pstrąga z Kleszczewa, filet z troci fiordowej z uszkami i sosem paprykowym oraz okoń morski z puree z palonej pietruszki. Szczególne wrażenie zrobiły lody z mizerii — według recenzji smakujące jak mizeria, tylko w formie deseru. Dania główne wypadły lepiej niż przystawki, a porcje były duże jak na fine dining. Intensywny paprykarz sopocki może nie przypaść każdemu; po daniach głównych zabrakło też miejsca na deser.
Na śniadanie Maciej je poleca Cały Gaweł, oceniony na 8,5/10. Wyróżniają się tu regionalne racuchy kaszubskie, nazywane w menu „ruchem”: puszyste placki drożdżowe z jabłkami, podawane z borówkami, bitą śmietaną, konfiturą i jogurtem.
W recenzji dobrze wypadły także grzanka z kremem feta, chrupiącymi boczniakami, miętą i marynowaną cebulką oraz gorące kakałko. To propozycja dla osób, które mają ochotę na słodkie śniadanie albo ciekawszą wersję wytrawnego klasyka. Maciej je wspomniał o długich kolejkach w sezonie letnim.
Bar Przystań to popularna smażalnia ryb, którą Książulo ocenił na 7,0/10. Według niego można tu „nad morzem w Sopocie całkiem tanio i dobrze zjeść”. Z ryb szczególnie polecał miętusa za 38 zł; uznał go za bardziej soczystego i lepszego od dorsza.
Dorsz z frytkami i surówką kosztował w recenzji 75,60 zł. Smakowały też tatar z łososia za 26 zł, grzanki z łososiem za 18 zł i serniczek Oreo za 22 zł. Książulo odradzał zupę rybną, którą porównał smakiem do flaków. Frytki opisał jako zwykłą mrożonkę, a szarlotkę jako smaczną, lecz drogą jak na porcję i jakość.
Na konkretny, szybki posiłek Książulo sprawdził Polską Kiełbasę i wystawił jej 8,5/10. Chwalił mięsne kiełbasy, delikatną i chrupiącą brioszkę oraz pomysłowe dodatki. Serowy Potwór kosztował 45 zł, a Sopocki Samuraj 44 zł; oba hot dogi znalazły się wśród polecanych dań. Dobrze wypadły też stripsy z frytkami za 37 zł.
Warto mieć na uwadze wysokie ceny. Złoty Król za 99 zł nie przekonał Książula — złoto nie wnosiło smaku adekwatnego do ceny. Jeśli kusi cię ten lokal, recenzja sugeruje, by rozważyć inne wersje hot doga.
Piaskownica dostała od Macieja je 7,0/10. W recenzji wyróżniły się szprotki bałtyckie z cytrusowym aioli, tatar ze śledzia Matiasa oraz sztuka mięsa z dzika z sosem kasztanowo-borowikowym i puree truflowym. To właśnie dzik był jego ulubionym daniem, a miejsce spodobało mu się klimatem i widokiem na morze.
Słabiej wypadła zupa rybna: według Macieja je była bardziej marchewkowa niż rybna i brakowało jej wyrazistości. Dzik może nie być dostępny w sezonie letnim, więc jego obecność w menu warto traktować jako niepewną.
W zestawieniu zapiekanek Książulo najwyżej ocenił Tymka: 6,5/10. Zapiekanka za 28 zł była smaczna, a mięsista bułka przypominała mu ciasto od pizzy. Zastrzeżenia miał do ilości sera i pieczarek.
Bar Kropka otrzymał 6,0/10; zapiekanka kosztowała 19 zł. Książulo docenił, że nie była spalona, ale krytykował mokry farsz i octowy keczup. W Lody Gofry zapiekanka za 20 zł była duża i miała sporo sera, lecz miękka, niechrupiąca bułka rozczarowała recenzenta — ocena wyniosła 5,0/10.
Najsłabiej oceniono Zapiekanki u Mady: 4,0/10. Crisper za 27 zł miał dużą, ale suchą bułkę. Książulo zauważył, że smakowo była to druga najlepsza pozycja spośród testowanych zapiekanek, jednak całość go zawiodła.
Gdzie zjeść w Sopocie zależy przede wszystkim od apetytu: Fisherman wyróżnia się kreatywną kuchnią rybną, Cały Gaweł regionalnymi śniadaniami, a Bar Przystań klasyką nad morzem. Na street food warto spojrzeć przez pryzmat konkretnych dań i cen — w Polskiej Kiełbasie recenzent polecał inne wersje niż złoty hot dog, a wśród zapiekanek najwyżej ocenił Tymka.
Maciej je wyróżnił ryby i dania główne w Fishermanie, który ocenił na 9,5/10. Książulo polecał miętusa w Barze Przystań za 38 zł.
Maciej je poleca Całego Gawła, szczególnie racuchy kaszubskie nazywane „ruchem”, oraz grzankę z kremem feta i boczniakami.
Złoty Król w Polskiej Kiełbasie kosztował 99 zł. Książulo uznał, że złoto nie wnosi wartości smakowej adekwatnej do ceny, i polecał raczej inne wersje.