Bar Witek czy Bar Mleczny Miś — który wrocławski lokal wybrać na sycący posiłek? W recenzjach Książula oba zdobyły ocenę 9,5/10, ale proponują zupełnie różne doświadczenia: Witek stawia na tosty i zapiekanki, a Miś na domowe obiady w bardzo niskich cenach.
Przybliżony koszt posiłku wyniósł 40 zł w Barze Witek i 38 zł w Barze Mlecznym Miś. Różnica jest niewielka, za to inne są dania, tempo obsługi i charakter obu miejsc.
Bar Witek, określany jako polski fast food, zdobył u Książula ocenę 9,5/10. Werdykt recenzji brzmiał: „mega polecam bardzo dobre”. Wśród największych atutów znalazły się duże, sycące porcje oraz jakość składników. Tosty i zapiekanki mają być pełne masła, pieczarek i sera, a lokal wyróżnia tradycja sięgająca 1979 roku.
Tost salami kosztuje 15 zł. Salami jest wcześniej podgrzewane w piecu do pizzy, a sam tost według Książula jest soczysty i dobry nawet na zimno. Tost tradycyjny z serem i pieczarkami kosztuje 13,50 zł. Jest duży, mocno przypieczony, maślany i słony; recenzent podkreśla, że syci, choć jest też bardzo tłusty.
Zapiekanka tradycyjna kosztuje 12 zł. Ma dużo sera, chrupiący wierzch i miękki środek. To dobry wybór dla osób, które wolą prosty, mocno serowy klasyk. Witek ma jednak wyraźne minusy: w sobotę o 16:00 Książulo czekał 30 minut na złożenie zamówienia, a miejsc do siedzenia nie było. Ciężkie, tłuste jedzenie również nie każdemu przypadnie do gustu.
Bar Mleczny Miś również otrzymał od Książula ocenę 9,5/10. W recenzji padł werdykt: „bar Miś zasługuje na pierwszy w historii kanału laureat Książ Ula”. To kuchnia polska w domowym wydaniu, a wśród zalet recenzent wymienił niskie ceny, smaczne jedzenie, ponad 52 lata tradycji i szybką obsługę.
Schabowy z ziemniakami i mizerią kosztuje 16,70 zł. Książulo porównał go do schabowego u babci i ocenił jako naprawdę smaczny. Mielony z ziemniakami i buraczkami kosztuje 12 zł. W recenzji zwróciły uwagę buraczki podawane na zimno oraz ziemniaki polane tłuszczem; mięso było wyczuwalne, a kotlet domowo przyprawiony.
Do obiadu można dobrać bardzo tanie zupy: szczawiowa z jajkiem kosztuje 3 zł, a pomidorowa z makaronem 2,74 zł. Szczawiowa była kwaśna, a poza sezonem na szczaw mogłaby wypaść lepiej. Pomidorowa jest słodka i przypomina recenzentowi szkolny bufet; nie jest wykwintna, ale odpowiada cenie. Polecane są także naleśniki z serem: chrupiące, grube, z dużą ilością sera i śmietanką z cukrem.
Oceny obu lokali są takie same: 9,5/10. Różnią się przede wszystkim menu i sposobem podania. Witek to propozycja na konkretny tost lub zapiekankę, z dużą ilością sera, masła i pieczarek. Miś lepiej pasuje na domowy zestaw obiadowy, z kotletem, ziemniakami, surówką lub zupą.
Przybliżony koszt posiłku to 40 zł w Witku i 38 zł w Misiu. W menu Misia poszczególne zupy i dania mają bardzo niskie ceny, a szybka obsługa jest dodatkowym plusem. Witek kusi charakterystycznym smakiem i dużymi porcjami, ale trzeba liczyć się z długim oczekiwaniem i brakiem miejsca do siedzenia w opisanej przez Książula sytuacji.
Jeśli wybór sprowadza się do pytania „Bar Witek czy Bar Mleczny Miś”, warto zdecydować według apetytu. Na tost lub zapiekankę, która ma być treściwa i mocno maślana, wybierz Witek. Na tani, domowy obiad z kotletem albo naleśnikiem — Miś.
Werdykt: na codzienny domowy obiad i niskie ceny lepszym wyborem będzie Bar Mleczny Miś. Bar Witek warto wybrać, gdy masz ochotę na duży, serowy tost lub zapiekankę i nie przeszkadza ci cięższe jedzenie ani możliwe oczekiwanie. Oba lokale Książulo ocenił na 9,5/10, więc o zwycięzcy decyduje przede wszystkim apetyt.
Żaden — według Książula Bar Witek i Bar Mleczny Miś otrzymały po 9,5/10.
Przybliżony koszt posiłku w recenzji wyniósł 38 zł w Barze Mlecznym Miś i 40 zł w Barze Witek. Miś ma też bardzo tanie zupy: szczawiową za 3 zł i pomidorową za 2,74 zł.
Książulo polecał tost salami za 15 zł, tost tradycyjny z serem i pieczarkami za 13,50 zł oraz zapiekankę tradycyjną za 12 zł.
W recenzji polecane były między innymi schabowy z ziemniakami i mizerią za 16,70 zł, mielony z ziemniakami i buraczkami za 12 zł oraz naleśniki z serem.