Hotel Europejski Raffles Warszawa Warszawa opinie Książula podsumował oceną 5,5/10. Początek pobytu wypadł obiecująco dzięki słodyczom i owocom na powitanie oraz udanym daniom z room service. Później, w restauracji, pojawiły się jednak rozczarowania — szczególnie przy zupach i kopytkach.
To miejsce z kuchnią hotelową, międzynarodową i polską. W recenzji z 2026 roku Książulo zwracał uwagę zarówno na bardzo dobre produkty, jak i na ceny, które często uznawał za nieadekwatne do jakości. Oto co zamówić, a które pozycje lepiej omijać.
Najmocniejszym początkiem były bezpłatne słodycze powitalne. Książulo uznał je za fenomenalne, jedne z lepszych słodkich rzeczy, jakie jadł. Wszystko miało być pyszne i pięknie podane. Dobrze wypadły też świeże owoce; szczególne wrażenie zrobiły truskawki w środku zimy i ananas pokrojony w środku.
W room service warto zwrócić uwagę na tatar wołowy za 78 zł. Według Książula był puszysty, delikatny, mocno grzybowy i podany ze świeżym pieczywem. Smakowała mu również kanapka klubowa, choć w recenzji nie podano jej ceny.
W restauracji dobrze wypadło foie gras na brioszce za 85 zł. Podano je na trzech małych brioszkach z owocowym dżemem. Książulo określił danie jako dobre, ale zaznaczył, że jadł lepsze. To zatem ciekawa pozycja dla osób, które chcą spróbować czegoś eleganckiego, ale niekoniecznie kulminacyjny punkt posiłku.
Największe zastrzeżenia Książula dotyczyły relacji ceny do jakości. Polędwica wołowa za 340 zł była świetna i rozpływała się w ustach, ale cenę uznał za przesadę. Panierowana pierś z kurczaka za 210 zł okazała się bardzo soczysta, lecz całość była strasznie słona; określenie „nuggets i sałata” dobrze oddaje jego rozczarowanie wartością dania.
Słabiej wypadł Europejski burger z room service za 120 zł. Gruby, soczysty kotlet Black Angus i dymny smak robiły dobre wrażenie, ale sos z palonych szalotek zostawiał gorzki posmak. Do plusów Książulo zaliczył za to domowy keczup podawany do dań.
Najostrzejsza krytyka dotyczyła kopytek z grzybami za 160 zł: były rozgotowane, a kurki niejędrne i gorzkie. Werdykt Książula był bezlitosny — określił je jako tragedię. Nie przekonały go także żurek i barszcz, które zaliczył do najgorszych punktów wizyty. W podsumowaniu ujął to tak: „Ogólnie zaczęło się dobrze od wczorajszego room serwisu. Naprawdę było nieźle. Trochę gorzej już później było w knajpie. Te zupy były straszne.”
Recenzja pokazuje wyraźny podział między udanym początkiem a znacznie bardziej nierównym doświadczeniem w restauracji. Hotel Europejski Raffles Warszawa Warszawa opinie zbiera więc w tej relacji przede wszystkim za znakomity poczęstunek, dobry tatar i wybrane produkty wysokiej jakości, ale też za rozczarowujące zupy i kopytka oraz wysokie rachunki.
To propozycja dla osób, które cenią hotelowy serwis i chcą spróbować konkretnych dań, takich jak tatar lub foie gras. Trzeba jednak liczyć się z tym, że nawet udane pozycje mogą wydawać się kosztowne, a inne nie spełnią oczekiwań. Jeśli priorytetem jest przewidywalna jakość każdego zamówienia, recenzja Książula daje powody do ostrożności.
Co zamówić? Najpewniejsze typy z recenzji to tatar wołowy z room service, foie gras na brioszce i — bez dopłaty — powitalne słodycze oraz owoce. Polędwica była bardzo smaczna, ale kosztowała 340 zł. Książulo ocenił miejsce na 5,5/10: udane elementy nie zdołały zrównoważyć słabych dań i wysokich cen.
Według Książula dobrze wypadły tatar wołowy z room service za 78 zł, foie gras na brioszce za 85 zł oraz bezpłatne słodycze i owoce powitalne.
Polędwica wołowa w recenzji kosztowała 340 zł. Książulo chwalił mięso, ale uznał cenę za przesadną.
Ocena Książula wyniosła 5,5/10. Chwalił część room service i poczęstunek, a krytykował między innymi zupy, kopytka oraz ceny.