Najlepsze restauracje meksykańskie w Warszawie? W tym rankingu kolejność wyznaczają oceny youtuberów kulinarnych. Na liście są lokale z meksykańskim street foodem, kuchnią Tex-Mex i burrito, które zebrały noty od 2,5 do 9,0/10.
Zaczynamy od najwyżej ocenionego miejsca. Przy każdym lokalu znajdziesz krótkie podsumowanie recenzji i dania, które szczególnie zwróciły uwagę autora.
Maciej je określił to miejsce jako „Zdecydowanie jedne z najlepszych takos, jakie jadłem w Polsce”. Docenił meksykański street food, świetne produkty i wykonanie, a spośród trzech odwiedzonych w filmie miejsc właśnie tutaj smakowało mu najbardziej.
Wyróżniają się tortille wyrabiane na miejscu, soczysta wołowina barbacoa, dobre salsy i pico de gallo. Taco z barbacoa kosztuje 16 zł, a elota, czyli kolba kukurydzy z pecorino romano i ostrymi przyprawami, również 16 zł. Ta druga pozycja okazała się pozytywnym zaskoczeniem. Maciej polecał też konsome za 16 zł, czyli głęboki w smaku mięsny bulion z ryżem i ciecierzycą.
Nie wszystko trafiło w jego gust: tortilla była mniej elastyczna, niż lubi, tamal z kurczakiem za 19 zł przypominał mu konsystencją polentę, a taco z pansitą za 15 zł może być zbyt specyficzne. Mimo tych uwag to lider rankingu.
Według Macieja je to „jedno z lepszych miejsc na jedzenie meksykańskie łamane na Texmex w Warszawie”. Dodał, że po tej stronie Wisły może to być wręcz najlepsza propozycja. Recenzja z 2026 roku przyniosła ocenę 8,5/10.
Najmocniej wyróżniły się birliacos: trzy podsmażane takosy z szarpaną wołowiną, serem i konsome do maczania, podane z totopos oraz salsami. Porcja kosztuje 59 zł. Maciej zachwycał się smakiem, choć zaznaczył, że takosy są tłuste. Polecany był również tatar Asteeka za 44 zł, z marynowanym kaktusem i majonezem chipotle, oraz churrosy z sosem karmelowym za 24 zł — słodkie, chrupiące z wierzchu i nieco tłuste.
Bar Pacyfik łączy kuchnię meksykańską z koreańską, południowoamerykańską, japońską i amerykańską. Maciej je podsumował recenzję z 2025 roku słowami: „Bar Pacyfiki był bardzo mocnym miejscem i w sumie nim pozostał do dzisiaj.” Docenił różnorodność, świeże dania oraz koktajle i napoje.
Wśród polecanych pozycji znalazły się tostady z grillowanymi krewetkami, ananasem, guacamole, ostrymi przyprawami i limonką. Dobre wrażenie zrobił też bowl z tuńczykiem, warzywami, edamame i kimchi. To ostatnie było bardzo mocno fermentowane, więc może nie odpowiadać każdemu. Do picia pojawiły się między innymi Te Pacze na bazie fermentowanego ananasa i koktajl Brazilian Bikini.
Mimo łączy Tex-Mex z BBQ. Maciej je uznał, że „hype na mimo jest uzasadniony”, a szczególnie chwalił mięso ze smokera i tortille. Tacos z szarpaną wołowiną Taco Pebla kosztują 44 zł; mięsa jest dużo i jest soczyste, ale recenzentowi zabrakło w daniu ognia, a chimichurri wydało się za słodkie.
Quesadilla z kurczakiem za 40 zł zebrała pochwały za dymny aromat mięsa i ciągnący się ser. Wśród innych mocnych stron Maciej wymienił kanapkę z pastrami, zwłaszcza z podwójnym mięsem, oraz mus czekoladowy z oliwą i solą. Słabiej wypadło Mac and Cheese za 29 zł, które według niego nie było warte swojej ceny.
Maciej je ocenił Orale 22 na 6,5/10, zaznaczając, że bardziej smakowało mu w Senior Lukas. Na plus zapisał tacos z wołowiną barbacoa za 44 zł: salsy równoważyły smak mięsa, a tortilla miała elastyczną, miękką strukturę. Smaczne były również jalapeno poppers za 26 zł, z kremowym, ciągnącym się serem.
Więcej zastrzeżeń dotyczyło burrito z barbacoa za 44 zł. Mięso miało konsystencję papki lub pasztetu, a dodany estragon mógł wadzić. Recenzentowi brakowało też smaku samej tortilli.
Książulo przyznał El Popo 5,5/10 po spróbowaniu burrito z wołowiną za 49 zł. Chwalił poziom ostrości i ilość mięsa, a całość ocenił jako lepszą niż burrito z Gringo. Jednocześnie zwrócił uwagę, że porcja była najmniejsza i najdroższa w stosunku do wielkości.
Mięso miejscami było twarde, całość sucha, a ser nie wniósł wyraźnego smaku. Pikantność częściowo ratowała danie, ale nie wystarczyła, by podnieść ocenę wyżej.
Maciej je określił Rico krótko: „rozczarowanie”. W recenzji z 2025 roku dobrze wypadły przystawki: jalapeno poppers były smaczne i pikantne, a tostady z tuńczykiem — świeże i apetyczne. To mocne punkty lokalu w tej ocenie.
Główne dania nie dorównały przystawkom. Wołowina w tacos z Cult Beef była za twarda i brakowało jej soczystości, a mięso w burrito karnitas wydało się suche i twarde. Recenzent wskazał więc na rozczarowanie właśnie głównymi pozycjami.
Książulo ocenił Fridę na 3,0/10. Burrito z wieprzowiną za 49 zł miało dużo dodatków, w tym kukurydzę i trzy sosy. Na plus wyróżnił pesto bazyliowe, pikantny sos jalapeño i placek, który nie był najgorszy.
Nie przekonała go marynowana cebulka ani mocne przyprawienie cynamonem i przyprawami kojarzącymi się z kuchnią indyjską. Podsumował: „nie smakuje mi to jak burrito meksykańskie”.
La Sirena zamyka zestawienie z oceną 2,5/10 od Książula. Burrito z żebrami wołowymi, chrustem z batatów i salsą Fuego kosztowało 49,35 zł. Recenzent pochwalił soczyste mięso i jego sporą ilość, a także zauważył, że granat dobrze pasuje, choć niekoniecznie do burrito.
Zastrzeżenia dotyczyły małego rozmiaru, braku sztućców i dużej ilości papryki. Danie miało też indyjski posmak i nie przypadło Książulowi do gustu.
Jeśli interesują Cię najlepsze restauracje meksykańskie w Warszawie według ocen youtuberów, najwyżej wypada Koński Ząb Taco, a tuż za nim Papito Cocina Mexicana i Bar Pacyfik. Niższe miejsca pokazują, że nawet dobrze ocenione dodatki nie zawsze ratują burrito czy tacos, gdy mięso i kompozycja dania rozczarowują.
Koński Ząb Taco z oceną 9,0/10. Maciej je szczególnie chwalił tacos i meksykański street food.
W Papito Cocina Mexicana. Birliacos z szarpaną wołowiną kosztują 59 zł, choć recenzent zaznaczył, że są tłuste.